Jeep Compass e-Hybrid – miejski test w odważnej zieleni

Nowego Jeepa Compassa e-Hybrid sprawdziłyśmy wyłącznie w mieście. Zielony SUV zaskoczył nas wygodą, nowoczesnym wnętrzem, łagodną pracą napędu oraz fotelami z masażem podczas codziennej jazdy.

Jeep Compass e-Hybrid – miejski test dziewczyn z ObcasówTym razem nie wybrałyśmy się w długą trasę. Nowy Jeep Compass e-Hybrid towarzyszył nam przede wszystkim podczas codziennych przejazdów po mieście. Korki, ciasne parkingi, krótkie odcinki i częste ruszanie spod świateł pozwoliły sprawdzić, czy duży, efektowny SUV może być wygodnym samochodem na co dzień.

Pierwsze wrażenie? Obok tego auta trudno przejść obojętnie. Drugie? Komfort stał się tutaj równie ważny jak charakterystyczny wygląd.Jeep Compass e-Hybrid – miejski test dziewczyn z Obcasów

Zielony Jeep, który przyciąga spojrzenia

Intensywny, limonkowozielony lakier zdecydowanie nie pozwala Compassowi zniknąć w miejskim tłumie. W połączeniu z czarnym dachem, przyciemnionymi szybami i ciemnymi detalami tworzy wyrazistą, ale spójną kompozycję. To propozycja dla osób, które nie chcą kolejnego szarego SUV-a.

Przód zachowuje charakterystyczną dla marki siedmioszczelinową osłonę, jednak otrzymał znacznie bardziej nowoczesną oprawę. Smukłe światła, geometryczne linie oraz masywny zderzak nadają samochodowi zdecydowany wygląd. Compass nadal prezentuje się jak Jeep, ale jego stylistyka stała się bardziej uporządkowana i futurystyczna.

Mocno zaznaczone nadkola i wysoka linia nadwozia budują terenowy charakter, choć podczas naszego testu samochód poruszał się wyłącznie po miejskich ulicach. Z tyłu uwagę przyciągają szeroko poprowadzone lampy oraz prosta, wyrazista bryła. Całość wygląda solidnie, ale nie ociężale.Jeep Compass e-Hybrid – miejski test dziewczyn z Obcasów

Wnętrze przeszło dużą zmianę

Po otwarciu drzwi widać, że nowy Compass chce konkurować nie tylko wyglądem. Kabina jest nowoczesna, przestronna i zdecydowanie bardziej elegancka niż w poprzednich odsłonach modelu.Jeep Compass e-Hybrid – miejski test dziewczyn z Obcasów

Przed kierowcą znalazł się cyfrowy zestaw wskaźników, a centralną część deski rozdzielczej zajmuje szeroki ekran systemu multimedialnego. Grafika jest czytelna, a dostęp do najważniejszych funkcji nie wymaga długiego przeszukiwania menu. Cieszy również pozostawienie praktycznych przycisków i skrótów, z których można korzystać podczas jazdy.Jeep Compass e-Hybrid – miejski test dziewczyn z Obcasów

Jasna tapicerka ożywia wnętrze i dobrze współgra z czarnymi elementami kokpitu. Duże przeszklenia oraz panoramiczny dach sprawiają, że kabina wydaje się jeszcze bardziej przestronna. W pochmurny dzień wpada do niej dużo światła, a pasażerowie z tyłu nie czują się odizolowani od przedniej części samochodu.

Pozycja za kierownicą jest wysoka, dzięki czemu łatwo obserwować otoczenie. Fotele zapewniają dobre podparcie, a zakres regulacji pozwala szybko znaleźć wygodne ustawienie.

Fotele z masażem – nasz ulubiony element

Największe wrażenie zrobiły na nas wyjątkowo wygodne fotele z funkcją masażu. Taki dodatek może wydawać się luksusowym gadżetem, jednak podczas jazdy po mieście szybko pokazał swoją praktyczną stronę.

Kiedy stoimy w korku albo spędzamy za kierownicą kilka godzin, delikatny masaż pleców pozwala zmniejszyć napięcie i poprawia komfort. Nie zastąpi oczywiście przerwy podczas długiej podróży, lecz w codziennym użytkowaniu potrafi naprawdę uprzyjemnić czas za kierownicą.

Doceniłyśmy również miękkość siedzisk i sposób, w jaki podpierają ciało. Compass nie zmusza kierowcy do przyjmowania sportowej pozycji. Tutaj najważniejsze są swoboda, wygoda i poczucie, że nawet zwykły powrót z pracy może być odrobinę bardziej relaksujący.

Hybryda dobrze pasuje do miasta

Testowany Compass został wyposażony w napęd e-Hybrid. To układ, który nie wymaga podłączania samochodu do ładowarki. Silnik elektryczny wspiera jednostkę spalinową między innymi podczas ruszania i jazdy z niewielką prędkością, czyli właśnie w warunkach, w których poruszałyśmy się najczęściej.

Według danych producenta układ rozwija 145 KM i współpracuje z sześciobiegową, dwusprzęgłową skrzynią automatyczną. Podczas spokojnej jazdy samochód reaguje łagodnie, a przełączanie pomiędzy pracą poszczególnych elementów napędu zwykle odbywa się bez zwracania na siebie uwagi.

Compass nie próbuje udawać sportowego crossovera. Jego mocną stroną jest płynność i wygoda. Kierownica pracuje lekko, co pomaga podczas manewrowania, a zawieszenie dobrze radzi sobie z typowymi miejskimi nierównościami, studzienkami i progami zwalniającymi.

Duży samochód w miejskiej codzienności

Mimo solidnych wymiarów Jeep nie okazał się szczególnie trudny w prowadzeniu. Wysoka pozycja za kierownicą poprawia widoczność, natomiast kamery i czujniki pomagają kontrolować otoczenie podczas parkowania.

Systemy wsparcia kierowcy czuwają nad zachowaniem bezpiecznego odstępu, pozycją auta na pasie ruchu i sytuacją wokół samochodu. W zatłoczonym mieście ich obecność daje poczucie bezpieczeństwa, choć – jak w każdym współczesnym aucie – część ostrzeżeń może wymagać dopasowania do własnych preferencji.

Praktyczność zwiększają liczne schowki oraz bagażnik, który według producenta oferuje 550 litrów pojemności i dodatkową przestrzeń pod podłogą. To wystarczy na duże zakupy, dziecięcy wózek czy bagaże na weekendowy wyjazd.Jeep Compass e-Hybrid – miejski test dziewczyn z Obcasów

Nasz pierwszy werdykt

Po miejskim teście nowy Jeep Compass e-Hybrid zapamiętamy przede wszystkim jako bardzo wygodnego SUV-a o odważnym wyglądzie. Zielony lakier przyciąga spojrzenia, nowoczesna kabina robi dobre pierwsze wrażenie, a fotele z masażem wyraźnie podnoszą komfort codziennych przejazdów.

Nie wyjeżdżałyśmy tym razem w długą trasę, dlatego nie oceniamy jeszcze zachowania auta przy prędkościach autostradowych ani zużycia paliwa podczas dalszej podróży. W mieście Compass pokazał jednak spokojne, komfortowe oblicze. To samochód dla kierowców, którzy lubią wyrazisty styl, wysoką pozycję za kierownicą i rozwiązania uprzyjemniające codzienną jazdę.