Szczepionka na czerniaka Moderny może stać się jednym z najważniejszych osiągnięć współczesnej onkologii. Preparat o nazwie intismeran autogene, wcześniej oznaczany jako mRNA-4157 lub V940, powstaje indywidualnie dla każdego pacjenta na podstawie materiału pobranego z jego guza. Terapia została opracowana przez Modernę we współpracy z firmą Merck, znaną poza Stanami Zjednoczonymi i Kanadą jako MSD.
W sierpniu 2026 roku firmy poinformowały, że badanie trzeciej fazy INTerpath-001 osiągnęło najważniejsze zakładane cele. Połączenie szczepionki z immunoterapią pembrolizumabem, sprzedawanym pod nazwą Keytruda, wydłużało czas bez nawrotu choroby oraz bez wystąpienia odległych przerzutów w porównaniu z podawaniem samego pembrolizumabu. Szczegółowe wyniki mają zostać przedstawione podczas międzynarodowego kongresu medycznego.
Nie jest to szczepionka zapobiegająca czerniakowi
Określenie „szczepionka na czerniaka” może być mylące. Preparat Moderny nie chroni zdrowych osób przed zachorowaniem i nie jest podawany profilaktycznie, tak jak szczepionki przeciwko chorobom zakaźnym.
Jest to eksperymentalna szczepionka terapeutyczna, przeznaczona dla osób, u których czerniak został już rozpoznany i usunięty chirurgicznie. Jej zadaniem jest nauczenie układu odpornościowego rozpoznawania komórek nowotworowych, które mogły pozostać w organizmie. Ma to zmniejszyć prawdopodobieństwo nawrotu choroby lub pojawienia się przerzutów.
Preparat badano u dorosłych pacjentów z całkowicie usuniętym czerniakiem w stadium od IIB do IV, czyli obciążonych podwyższonym ryzykiem powrotu nowotworu.
Szczepionka przygotowywana dla jednego pacjenta
Każdy czerniak może mieć inny zestaw mutacji. Właśnie dlatego intismeran nie jest identycznym preparatem produkowanym dla wszystkich chorych. To indywidualnie przygotowywana terapia przeciwnowotworowa.
Po operacyjnym usunięciu czerniaka próbka guza jest poddawana szczegółowej analizie genetycznej. Naukowcy poszukują mutacji charakterystycznych dla komórek nowotworowych danego pacjenta. Następnie wybierają neoantygeny, czyli nieprawidłowe białka powstające na skutek tych zmian.
Na podstawie uzyskanych informacji przygotowywana jest cząsteczka mRNA zawierająca instrukcje dotyczące maksymalnie 34 neoantygenów. Po podaniu preparatu organizm wytwarza ich fragmenty i prezentuje je układowi odpornościowemu. Limfocyty T mają dzięki temu nauczyć się rozpoznawać komórki posiadające określony „odcisk” mutacyjny, a następnie je niszczyć.
W uproszczeniu można powiedzieć, że szczepionka pokazuje układowi odpornościowemu portret poszukiwanych komórek nowotworowych.
Dlaczego szczepionkę łączy się z lekiem Keytruda?
Spersonalizowany preparat mRNA podawany jest razem z pembrolizumabem, czyli lekiem immunologicznym stosowanym już w terapii wielu nowotworów. Pembrolizumab jest przeciwciałem blokującym białko PD-1.
Komórki nowotworowe potrafią wykorzystywać mechanizm PD-1, aby osłabiać reakcję odpornościową i ukrywać się przed limfocytami. Pembrolizumab pomaga usunąć tę biologiczną „blokadę”, przywracając układowi odpornościowemu możliwość skuteczniejszego atakowania nowotworu.
Obie terapie mają zatem uzupełniające się zadania. Szczepionka mRNA wskazuje układowi odpornościowemu cel, a pembrolizumab pomaga mu przeprowadzić atak.
Obiecujące wyniki wcześniejszych badań
Nadzieje związane z nową terapią pojawiły się już po badaniu drugiej fazy KEYNOTE-942. Uczestniczyli w nim pacjenci z czerniakiem wysokiego ryzyka w stadium III lub IV, który został całkowicie usunięty chirurgicznie.
Po trzyletniej obserwacji połączenie mRNA-4157 z pembrolizumabem wiązało się z:
- zmniejszeniem ryzyka nawrotu choroby lub śmierci o 49 proc. w porównaniu z samym pembrolizumabem,
- zmniejszeniem ryzyka wystąpienia odległych przerzutów lub śmierci o 62 proc.
Wyniki te dotyczyły stosunkowo niewielkiego badania drugiej fazy, dlatego konieczne było ich sprawdzenie na znacznie większej grupie pacjentów.
Przełomowe wyniki trzeciej fazy
W trzeciej fazie badania INTerpath-001 uczestniczyło ponad tysiąc osób po całkowitym usunięciu czerniaka w stadium IIB–IV. Pacjentów podzielono na dwie grupy. Pierwsza otrzymywała intismeran wraz z pembrolizumabem, natomiast druga pembrolizumab i placebo.
Badanie wykazało poprawę dwóch kluczowych parametrów:
- czasu przeżycia bez nawrotu choroby,
- czasu przeżycia bez wystąpienia przerzutów odległych.
Według producentów jest to pierwsze badanie trzeciej fazy, w którym indywidualna terapia neoantygenowa wykazała klinicznie istotną przewagę nad samą standardową immunoterapią u pacjentów po operacji czerniaka.
Na razie ogłoszono jednak jedynie najważniejsze, wstępne wyniki. Dokładne dane, w tym wielkość osiągniętej korzyści, czas obserwacji oraz pełne informacje dotyczące bezpieczeństwa, mają zostać zaprezentowane publicznie i poddane ocenie ekspertów.
Czy szczepionka jest bezpieczna?
W komunikacie dotyczącym trzeciej fazy badań Moderna i Merck przekazały, że profil bezpieczeństwa terapii odpowiadał wcześniejszym obserwacjom. Nie zidentyfikowano nowych sygnałów wskazujących na nieznane dotąd zagrożenia.
We wcześniejszych badaniach wśród działań niepożądanych związanych ze szczepionką obserwowano m.in. zmęczenie, ból w miejscu podania, dreszcze, gorączkę i bóle głowy. Pembrolizumab może natomiast powodować działania wynikające z nadmiernego pobudzenia układu odpornościowego, obejmujące między innymi skórę, jelita, płuca, wątrobę oraz układ hormonalny.
To jeden z powodów, dla których leczenie musi być prowadzone i monitorowane przez doświadczony zespół onkologiczny.
Kiedy szczepionka na czerniaka będzie dostępna?
Pozytywne zakończenie badania trzeciej fazy nie oznacza, że szczepionka od razu trafi do szpitali. Intismeran pozostaje terapią badaną i nie jest jeszcze standardowym leczeniem czerniaka.
Moderna i Merck zapowiedziały przedstawienie pełnych wyników oraz przekazanie ich instytucjom odpowiedzialnym za rejestrację leków. Dopiero po analizie skuteczności, bezpieczeństwa i jakości produkcji odpowiednie organy mogą zdecydować o dopuszczeniu terapii do stosowania.
Dodatkowym wyzwaniem będzie organizacja procesu leczenia. Preparat musi zostać przygotowany osobno dla każdego pacjenta, co wymaga pobrania próbki guza, wykonania badań genetycznych, wyboru odpowiednich neoantygenów oraz wyprodukowania indywidualnej dawki.
Nowy rozdział w leczeniu nowotworów
Technologia opracowana przez Modernę może mieć znaczenie wykraczające poza leczenie czerniaka. Intismeran jest badany również w terapii innych chorób nowotworowych, między innymi raka płuca, pęcherza moczowego i nerki.
Najważniejszą zmianą jest odejście od jednej terapii przygotowanej dla tysięcy pacjentów na rzecz leczenia dopasowanego do biologii konkretnego guza. Jeśli wyniki zostaną potwierdzone w pełnej analizie i terapia uzyska wymagane zgody, spersonalizowane szczepionki przeciwnowotworowe mRNA mogą otworzyć nowy etap immunoterapii.
Nie oznacza to jednak końca czerniaka ani zastąpienia profilaktyki. Nadal ogromne znaczenie mają ochrona skóry przed promieniowaniem UV, regularna obserwacja znamion oraz szybka konsultacja dermatologiczna w przypadku niepokojących zmian.
























































