Testujemy Opla Grandlanda Hybrid. Gold Rose skradł nasze serca!

Nowy Opel Grandland Hybrid zachwycił nas przestronnością, komfortem i nowoczesnym wnętrzem. Jednak największe emocje wzbudził niezwykły lakier Gold Rose.

Opel Grandland Hybrid w kolorze Gold RoseSą samochody, które próbują zwrócić na siebie uwagę ogromnym grillem, sportowym wydechem albo krzykliwymi dodatkami. Opel Grandland Hybrid w kolorze Gold Rose nie musi tego robić. Wystarczy, że pojawi się na ulicy, a spojrzenia kierowców i przechodniów niemal automatycznie kierują się właśnie w jego stronę.

Już podczas odbioru wiedziałyśmy, że ten egzemplarz będzie wyjątkowy. Kolor na zdjęciach wygląda interesująco, jednak dopiero na żywo pokazuje całą swoją głębię. W zależności od światła nadwozie przybiera odcień różowego złota, miedzi, pudrowego beżu, a chwilami nawet mlecznej czekolady. Nie jest przesadnie słodki ani krzykliwy. To elegancki, szlachetny kolor, który idealnie pasuje do dużego, nowoczesnego SUV-a.Opel Grandland Hybrid 145 KM

Na sesję zdjęciową wybrałyśmy ponownie Pałac w Jabłonnie. Klasyczna architektura, jasna elewacja i mocne sierpniowe słońce stworzyły idealne tło dla lakieru Gold Rose. Grandland wyglądał tu niemal jak luksusowy dodatek – duży, elegancki i dopracowany w najdrobniejszych szczegółach.

Gold Rose – kolor, obok którego nie da się przejść obojętnie

Zacznijmy od tego, co zachwyciło nas najbardziej. Lakier Gold Rose jest absolutnie zjawiskowy. Trudno jednoznacznie nazwać jego odcień, ponieważ zmienia się wraz z porą dnia, kątem patrzenia i natężeniem światła. W pełnym słońcu staje się jasny, ciepły i złocisty. W cieniu pokazuje więcej różowych i miedzianych tonów. O poranku może wyglądać jak przygaszony pudrowy róż, natomiast wieczorem nabiera głębszego, niemal brązowego charakteru. To właśnie ta zmienność sprawia, że samochód za każdym razem prezentuje się trochę inaczej.

Gold Rose nie jest typowym „kobiecym różem”. Nie ma w nim nic infantylnego. To kolor elegancki, nowoczesny i wyrafinowany. Przypomina biżuterię wykonaną z różowego złota albo delikatnie opaloną skórę muśniętą rozświetlaczem. W połączeniu z dużą powierzchnią nadwozia wygląda wyjątkowo efektownie.

Ogromne znaczenie ma kontrastujący czarny dach, ciemne słupki, przyciemnione szyby oraz czarne elementy dolnej części karoserii. Dzięki nim Grandland nie wygląda zbyt delikatnie. Czerń dodaje mu zdecydowania, optycznie obniża nadwozie i doskonale wydobywa metaliczne refleksy lakieru.

Naszym zdaniem to jeden z najpiękniejszych kolorów dostępnych obecnie w samochodach tej klasy. Pozwala wyróżnić się na parkingu pełnym białych, czarnych i szarych SUV-ów, a jednocześnie pozostaje elegancki i ponadczasowy.

Design nowego Opla Grandlanda – duży SUV w nowoczesnym wydaniu

Nowa generacja Grandlanda nie przypomina zachowawczego poprzednika. Samochód stał się większy, bardziej kanciasty i znacznie odważniejszy stylistycznie. Nadwozie ma 4650 mm długości, 1905 mm szerokości i 1661 mm wysokości, dlatego Grandland prezentuje się naprawdę okazale.

Przód zdominował nowy Opel Vizor. Czarny, szeroki panel łączy reflektory i logo marki w jedną wizualną całość. W testowanym egzemplarzu emblemat Opla był podświetlany, podobnie jak delikatne elementy przedniego pasa. Po zmroku daje to bardzo nowoczesny efekt. Smukłe światła do jazdy dziennej mają charakterystyczny kształt skrzydeł. Zostały ułożone poziomo, dzięki czemu samochód wygląda na szerszy. Niżej umieszczono masywny zderzak z czarnymi elementami, które dodają przedniej części bardziej zdecydowanego charakteru.

Z profilu Grandland prezentuje się spokojniej, ale nadal efektownie. Duże koła dobrze wypełniają nadkola, a czarne listwy wokół dolnej części nadwozia podkreślają jego SUV-owe proporcje. Lekko opadająca linia dachu nie ogranicza przestrzeni nad głowami pasażerów, a jednocześnie sprawia, że sylwetka nie wygląda ciężko.

Podobały nam się również chowane klamki, które pozostają niemal zlicowane z powierzchnią drzwi. To detal znany przede wszystkim z samochodów klasy premium i modeli elektrycznych. Poprawia aerodynamikę, ale przede wszystkim sprawia, że boczna część nadwozia wygląda czysto i elegancko.

Tył jest szeroki i bardzo nowoczesny. Czerwona listwa świetlna biegnie przez niemal całą szerokość samochodu, a po jejśrodku znalazł się podświetlany napis OPEL. Nazwę modelu dyskretnie wytłoczono niżej na klapie bagażnika. To rozwiązanie minimalistyczne, ale robiące duże wrażenie po zmroku. Czarna górna część klapy, ciemne szyby i masywny zderzak dobrze równoważą delikatny odcień Gold Rose. Grandland jest elegancki, ale nie traci wyrazistego, mocnego charakteru.

Podświetlany napis OPEL – efektowny także podczas hamowania

Jednym z najbardziej oryginalnych elementów tylnej części Grandlanda jest podświetlany na czerwono napis OPEL, wkomponowany w pas świetlny biegnący między lampami. To pierwszy seryjny model marki wykorzystujący takie rozwiązanie.

Napis pozostaje podświetlony podczas jazdy, natomiast przy hamowaniu cały tylny układ świetlny wyraźnie zwiększa intensywność, dzięki czemu czerwone litery OPEL stają się jeszcze bardziej zauważalne. Wygląda to niezwykle efektownie, zwłaszcza po zmroku. Nie jest to wyłącznie dekoracja – świetlny podpis poprawia także widoczność samochodu dla kierowców jadących z tyłu.

W połączeniu z pełną listwą LED, czarnym panelem i lakierem Gold Rose tworzy jeden z najbardziej charakterystycznych tyłów wśród współczesnych SUV-ów. To detal, który podczas naszego testu zrobił na nas ogromne wrażenie.

Wnętrze – nowoczesność bez technologicznego chaosu

Kabina nowego Grandlanda robi bardzo dobre pierwsze wrażenie. Jest szeroka, przestronna i uporządkowana. Projektanci postawili na poziome linie, dzięki którym wnętrze wydaje się jeszcze większe. Centralnym elementem jest szeroki, 16-calowy ekran systemu multimedialnego. Został delikatnie skierowany w stronę kierowcy, ale pasażer również może wygodnie z niego korzystać. Obraz jest wyraźny, a menu czytelne. System obsługuje nawigację, radio cyfrowe, ustawienia samochodu, kamerę cofania oraz bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto.

Przed kierowcą znajduje się osobny, 10-calowy wyświetlacz cyfrowych zegarów. Pokazuje najważniejsze informacje bez przesadnej liczby grafik. Prędkość, poziom paliwa, praca układu hybrydowego i komunikaty systemów bezpieczeństwa są dobrze widoczne.

Bardzo podobało nam się pozostawienie fizycznych przycisków do obsługi klimatyzacji. Pod ekranem umieszczono wąski panel pozwalający szybko zmienić temperaturę, siłę nawiewu czy uruchomić ogrzewanie szyb. Podczas jazdy jest to znacznie wygodniejsze niż szukanie wszystkich funkcji w menu.

Pomysłowy schowek na telefon

Jedną z ciekawszych nowinek jest Pixel Box, czyli przeszklony schowek na smartfon umieszczony w centralnej części kokpitu. Telefon można odłożyć na półkę z ładowarką indukcyjną, a przez przezroczystą ściankę cały czas widzimy urządzenie. To bardzo proste, ale praktyczne rozwiązanie. Smartfon nie przesuwa się po konsoli, nie leży w uchwycie na napoje i nie wymaga montowania dodatkowych mocowań na szybie. Jednocześnie pozostaje widoczny, więc łatwo sprawdzić, czy rozpoczęło się ładowanie.

Konsola środkowa ma także kilka większych schowków, uchwyty na napoje oraz szeroki podłokietnik. Pomiędzy fotelami znajduje się niewielki przełącznik skrzyni biegów, przycisk hamulca postojowego i selektor trybów jazdy. Dzięki rezygnacji z klasycznej dźwigni pozostało więcej miejsca na podręczne drobiazgi.

Fotele Intelli-Seat – wygodne nawet podczas długiej podróży

Przednie fotele to kolejny mocny punkt Grandlanda. W testowanym samochodzie zastosowano ergonomiczne siedzenia Intelli-Seat, zaprojektowane z myślą o odciążeniu kręgosłupa i poprawie komfortu podczas długiej jazdy. Ich charakterystycznym elementem jest specjalne zagłębienie w środkowej części siedziska. Ma ono zmniejszać nacisk na kość ogonową. Początkowo rozwiązanie może wydawać się niemal niewyczuwalne, ale po dłuższej podróży docenia się równomierne podparcie ciała.

Fotele mają szeroki zakres regulacji, mocno zaznaczone podparcie boczne i wysuwane podparcie pod uda. Dzięki temu zarówno niższa, jak i wyższa osoba może znaleźć wygodną pozycję.

Tapicerka łączy kilka rodzajów materiałów. Ciemne boczne elementy zestawiono z jaśniejszymi, pionowymi pasami i kontrastowymi przeszyciami. Wygląda to nowocześnie, ale nie przesadnie sportowo. Fotele dobrze pasują do eleganckiego charakteru samochodu.

W bogatszej konfiguracji dostępne są podgrzewanie, wentylacja, masaż, elektryczna regulacja oraz pamięć ustawień fotela kierowcy. Można również zamówić podgrzewane skrajne miejsca tylnej kanapy.

Tylna kanapa – dużo miejsca dla pasażerów

Grandland urósł względem poprzednika, a dodatkowe centymetry wykorzystano przede wszystkim z myślą o pasażerach. Na tylnej kanapie jest dużo miejsca na nogi i nad głową. Nawet wysoka osoba nie powinna narzekać na brak przestrzeni. Szerokie drzwi ułatwiają wsiadanie oraz montowanie fotelika dziecięcego. Skrajne miejsca wyposażono w mocowania ISOFIX. Pasażerowie mają do dyspozycji nawiewy, porty USB oraz kieszenie w oparciach przednich foteli, przeznaczone również na smartfony.
Kanapę podzielono w proporcji 40:20:40. Środkową część można złożyć niezależnie, przewożąc dłuższe przedmioty pomiędzy dwoma pasażerami. To praktyczne rozwiązanie podczas zimowego wyjazdu z nartami lub transportowania większych zakupów.
Wnętrze jest ciemne, ale nie przytłacza. Duże szyby zapewniają dobrą widoczność, a subtelne oświetlenie ambientowe biegnące przez kokpit i drzwi tworzy przyjemną atmosferę po zmroku.

Bagażnik – rodzinne 550 litrów

Bagażnik Opla Grandlanda Hybrid ma 550 litrów pojemności, a po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń rośnie do około 1645 litrów. To bardzo dobry wynik, który pozwala traktować Grandlanda jako pełnoprawny samochód rodzinny. Podłogę można ustawić na dwóch poziomach. W górnym położeniu powstaje niemal płaska powierzchnia po złożeniu oparć. Dolne ustawienie pozwala wykorzystać maksymalną wysokość bagażnika. Regularny kształt przestrzeni ułatwia pakowanie walizek, wózka dziecięcego czy większych zakupów. Nie ma tu przesadnie wystających nadkoli ani wysokiego progu utrudniającego wkładanie ciężkich przedmiotów. Elektrycznie sterowana klapa bagażnika jest szczególnie przydatna, gdy podchodzimy do samochodu z torbami. W dużym SUV-ie taki dodatek naprawdę poprawia codzienną wygodę.

Napęd Hybrid 145 KM – bez kabla i bez zmiany przyzwyczajeń

Testowany Opel Grandland Hybrid wykorzystuje benzynowy, trzycylindrowy silnik 1.2 Turbo współpracujący z instalacją 48 V, niewielkim silnikiem elektrycznym oraz 6-biegową, dwusprzęgłową skrzynią e-DCT6.

Łączna moc układu wynosi 145 KM, a maksymalny moment obrotowy około 230 Nm. Napęd trafia na przednie koła. Nie jest to hybryda plug-in, dlatego samochodu nie trzeba podłączać do ładowarki. Akumulator uzupełnia energię podczas zwalniania i hamowania.

Silnik elektryczny wspiera jednostkę benzynową podczas ruszania i przyspieszania. Przy spokojnym manewrowaniu lub toczeniu się w korku Grandland może przez krótki czas poruszać się wyłącznie na energii elektrycznej. W mieście benzynowa jednostka często się wyłącza, co ogranicza spalanie i poprawia komfort.

Przejścia pomiędzy napędem elektrycznym a benzynowym są zazwyczaj płynne. Samochód rusza lekko, bez charakterystycznego opóźnienia znanego ze starszych automatycznych skrzyń. Przy spokojnej jeździe układ pracuje cicho i nie zwraca na siebie uwagi.

Jak jeździ Opel Grandland Hybrid?

Grandland Hybrid nie jest samochodem sportowym. Jego największymi atutami są komfort, spokój i łatwość prowadzenia. Moc 145 KM wystarcza do codziennej jazdy, choć przy pełnym obciążeniu trzeba pamiętać, że mamy do czynienia z dużym SUV-em.

Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje około 10,2 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi około 202 km/h. Samochód sprawnie włącza się do ruchu i nie ma problemu z utrzymywaniem prędkości na autostradzie. Podczas wyprzedzania skrzynia potrafi szybko zredukować bieg, choć przy mocnym wciśnięciu gazu trzycylindrowy silnik staje się wyraźnie słyszalny.
Zawieszenie nastawiono przede wszystkim na komfort. Grandland dobrze radzi sobie z typowymi miejskimi nierównościami, studzienkami i poprzecznymi łączeniami nawierzchni. Duże koła sprawiają, że krótkie nierówności są czasami odczuwalne, jednak samochód nie staje się nerwowy.
Układ kierowniczy pracuje lekko, co ułatwia manewrowanie. Mimo długości przekraczającej 4,6 metra Grandland nie wydaje się trudny w prowadzeniu. Pomagają w tym czujniki, kamera cofania oraz widoczny na zdjęciach system kamer pokazujący samochód z góry.
Na zakrętach nadwozie lekko się przechyla, ale zachowuje stabilność. Grandland daje poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności. Najlepiej czuje się podczas spokojnej jazdy w trasie, rodzinnych wyjazdów i codziennych przejazdów po mieście.

Kamera 360 stopni – ogromna pomoc przy parkowaniu

Duży ekran świetnie współpracuje z systemem kamer. Kierowca może jednocześnie obserwować obraz z kamery cofania i widok samochodu z góry. Kolorowe linie pokazują przewidywany tor jazdy, a czujniki ostrzegają o przeszkodach.
To rozwiązanie szczególnie przydatne przy parkowaniu blisko krawężnika. Duże obręcze są efektowne, ale łatwo je uszkodzić, dlatego dobry obraz z kamer daje znacznie większy spokój.
System pozwala również wybierać różne perspektywy. Obraz jest wyraźny, choć przy bardzo mocnym słońcu ekran może odbijać część światła. Mimo to podczas codziennego użytkowania kamery okazały się jednym z najbardziej praktycznych elementów wyposażenia.

Reflektory Intelli-Lux HD – ponad 50 tysięcy elementów świetlnych

Jedną z największych technologicznych nowości Grandlanda są opcjonalne reflektory Intelli-Lux HD. Wykorzystują ponad 50 tysięcy elementów świetlnych, które bardzo precyzyjnie sterują wiązką światła.
System rozpoznaje pojazdy jadące z przodu i z przeciwka, a następnie wygasza tylko te fragmenty wiązki, które mogłyby oślepiać innych kierowców. Pozostała część drogi nadal jest intensywnie oświetlona.
Reflektory potrafią również dopasowywać światło do zakrętów, prędkości oraz warunków pogodowych. To jedna z tych technologii, które szczególnie docenia się podczas nocnej jazdy poza miastem.

Systemy bezpieczeństwa – duży pakiet elektronicznych asystentów

Nowy Opel Grandland Hybrid oferuje rozbudowany zestaw systemów wspomagających kierowcę. Nad bezpieczeństwem czuwają między innymi:

  • automatyczne hamowanie awaryjne,
  • system wykrywania pieszych i rowerzystów,
  • asystent utrzymania pasa ruchu,
  • aktywny tempomat,
  • monitorowanie martwego pola,
  • rozpoznawanie znaków drogowych,
  • ostrzeganie o ruchu poprzecznym podczas cofania,
  • system wykrywania zmęczenia kierowcy,
  • czujniki parkowania z przodu i z tyłu,
  • kamera cofania lub system kamer 360 stopni,
  • monitorowanie koncentracji kierowcy,
  • automatyczne światła drogowe,
  • system kontroli ciśnienia w oponach.

Aktywny tempomat pomaga zachować ustawioną odległość od poprzedzającego samochodu. Asystent pasa delikatnie koryguje tor jazdy, kiedy Grandland zbliża się do linii. System nie zastępuje kierowcy, ale podczas dłuższej podróży skutecznie zmniejsza zmęczenie.

Elektronika jest czujna, lecz czasami potrafi reagować zbyt szybko. Dotyczy to szczególnie ostrzegania o przekroczeniu prędkości. Jest to jednak cecha wielu współczesnych samochodów wynikająca z obowiązujących przepisów.

Spalanie Opla Grandlanda Hybrid

Według danych WLTP Opel Grandland Hybrid 145 KM zużywa średnio około 5,6–5,9 l/100 km. W codziennych warunkach wynik zależy od trasy, temperatury, obciążenia oraz sposobu jazdy.
Najwięcej korzyści z układu hybrydowego zauważymy w mieście. Częste zwalnianie pozwala odzyskiwać energię, a silnik elektryczny pomaga podczas ruszania. Przy spokojnej jeździe miejskiej można uzyskać wynik w granicach około 6–7 l/100 km.
Na drogach pozamiejskich spalanie może zbliżyć się do 5,5–6 l/100 km. Przy prędkościach autostradowych trzeba liczyć się z wynikiem około 7,5–9 l/100 km. Duże nadwozie stawia wtedy większy opór, a udział niewielkiego silnika elektrycznego jest ograniczony.

Grandland Hybrid najbardziej przekonuje płynnością i wygodą. Nie trzeba pamiętać o ładowaniu, szukać wolnej stacji ani zmieniać codziennych przyzwyczajeń. Wsiadamy, uruchamiamy samochód i jedziemy.

Ile kosztuje Opel Grandland Hybrid?

Cena Opla Grandlanda Hybrid 145 KM zależy od wersji wyposażenia i aktualnie obowiązujących rabatów. Według cennika odmiana Edition kosztowała regularnie około 148 100 zł, natomiast bogatsza wersja GS około 162 300 zł.

W ramach promocji ceny wynosiły odpowiednio około 133 100 zł za Edition oraz 144 300 zł za wersję GS. Na rynku dostępne są również samochody demonstracyjne i egzemplarze z rocznika 2026 wyceniane na około 135–150 tys. zł.

Bogato skonfigurowany samochód z lakierem Gold Rose, dużymi obręczami, systemem kamer 360 stopni, reflektorami Intelli-Lux HD, rozbudowanym pakietem bezpieczeństwa i komfortowymi fotelami może mieć znacznie wyższą cenę katalogową. Przy zakupie warto więc porównywać nie tylko ceny promocyjne, ale również dokładne wyposażenie konkretnego egzemplarza.

Co najbardziej nam się spodobało?

Plusy

  • zjawiskowy i zmieniający się w świetle lakier Gold Rose,
  • eleganckie połączenie różowego złota z czarnym dachem,
  • przestronne i dobrze wyciszone wnętrze,
  • bardzo wygodne fotele Intelli-Seat,
  • duży, 16-calowy ekran multimedialny,
  • praktyczny schowek Pixel Box na telefon,
  • bagażnik o pojemności 550 litrów,
  • dużo miejsca na tylnej kanapie,
  • płynna praca układu hybrydowego,
  • brak konieczności ładowania z gniazdka,
  • kamera 360 stopni ułatwiająca parkowanie,
  • nowoczesne reflektory Intelli-Lux HD,
  • komfortowe zawieszenie,
  •  efektowne oświetlenie przodu i tyłu.

Minusy

  •  145 KM zapewnia wystarczające, ale niezbyt sportowe osiągi,
  • podczas gwałtownego przyspieszania trzycylindrowy silnik staje się głośniejszy,
  • duże obręcze wymagają ostrożności przy wysokich krawężnikach,
  • część najbardziej atrakcyjnego wyposażenia dostępna jest w dodatkowych pakietach,
  • bogato skonfigurowany egzemplarz może być wyraźnie droższy od ceny promocyjnej.

Podsumowanie – Gold Rose robi różnicę

Nowy Opel Grandland Hybrid pozytywnie nas zaskoczył. Jest znacznie nowocześniejszy, przestronniejszy i bardziej dopracowany od poprzedniej generacji. Oferuje wygodne fotele, duży bagażnik, czytelne multimedia i zestaw technologii, które rzeczywiście ułatwiają codzienną jazdę. Napęd Hybrid 145 KM nie zamienia go w sportowego SUV-a, ale dobrze pasuje do spokojnego charakteru samochodu. Grandland rusza płynnie, jest komfortowy i nie wymaga podłączania do ładowarki. To rozsądna propozycja dla osób, które szukają rodzinnego auta z automatyczną skrzynią i wsparciem silnika elektrycznego.

Jednak gdybyśmy miały wskazać jedną rzecz, która sprawiła, że naprawdę zapamiętamy ten test, byłby nią kolor Gold Rose. Subtelny, elegancki, kobiecy, ale jednocześnie zdecydowany. W słońcu wygląda jak różowe złoto, w cieniu przypomina ciepłą miedź, a wieczorem nabiera głębokiego, niemal czekoladowego odcienia. To lakier, który zmienia duży rodzinny SUV w samochód z prawdziwą osobowością. Grandland w Gold Rose nie tylko dobrze jeździ i zapewnia mnóstwo przestrzeni. On po prostu zachwyca.

testowała Monika Rebelak