Jak poskromić chroniczną marudę?

Chroniczna maruda potrafi skutecznie pozbawić nas chęci do działania. Aby na nowo przywrócić optymizm do swojego życia, możemy zerwać znajomość lub spróbować zrozumieć mechanizm, który nią steruje.

maruda - Jak poskromić chroniczną marudę?
Jak poskromić chroniczną marudę. Foto unsplash

Codzienne samopoczucie zależy w dużej mierze od przyjętego przez nas podejścia do życia. W zależności od tego, czy reprezentujemy postawę optymistyczną czy pesymistyczną, inaczej będziemy reagować na wszelkie sytuacje, które napotykamy na życiowej drodze. Warto jednak pamiętać, że ogromny wpływ na nasz nastrój mają również ludzie, którymi się otaczamy – nic nie potrafi tak skutecznie zepsuć humoru, jak osoba, która nieustannie narzeka w naszej obecności. Co zrobić, aby nie paść ofiarą chronicznej marudy? Jak ją zrozumieć i ustrzec się przed absorbowaniem negatywnej energii?

Paraliżujący strach

To właśnie strach jest siłą napędzającą chroniczną marudę. Strach przed poniesieniem porażki, zawodem, zranieniem emocjonalnym… Możemy uznać, że narzekanie to tak naprawdę mechanizm obronny, który chroni nas przed bólem. Krytyka prowadzi do obrzydzenia własnych celów, które chcielibyśmy osiągnąć – wówczas wydają nam się one niewystarczająco atrakcyjne i niewarte uwagi oraz wysiłku. Łatwiej jest budować przekonanie, że nam nie zależy niż ryzykować, że zaangażowanie emocjonalne spotka się z ogromnym zawodem i fiaskiem podjętych działań. Narzekanie nie tylko usprawiedliwia brak aktywności w dążeniu do życiowych celów, ale również rozmywa odpowiedzialność i staje się świetną wymówką dla wszelkich niedociągnięć czy błędów, jakie popełniliśmy. Bo przecież wcale mi nie zależało. Bo to nie było tak ważne. Bo zawsze wszystko idzie nie po mojej myśli. Niepowodzenia i osobiste porażki bolą zawsze, a im mniej ryzyka, tym mniej ewentualnego rozczarowania.

Wampir energetyczny

Marudzenie jako takie nie jest niczym złym, ponieważ w trudnych bądź stresujących chwilach pomaga nam wyrzucić z siebie negatywne emocje, takie jak gniew czy żal i odnaleźć na nowo spokój. Jednak marudzenie może bardzo łatwo stać się chorobliwe i to nie tylko dla samej osoby marudzącej, ale dla całego jej otoczenia. Nieustanne narzekanie prowadzi do błędnego postrzegania rzeczywistości, która zaczyna jawić się jako nieskończone pasmo niepowodzeń i pechowych sytuacji. Nadmierne skupienie na negatywnych sytuacjach, które mają miejsce, sprawia, że przestajemy dostrzegać to, co pozytywne, a każdy z nas tych pozytywów doświadcza – jedni mniej, inni więcej, ale każdy mógłby je w swoim życiu odnaleźć. Podczas intensywnego narzekania roztaczamy wokół siebie negatywną aurę, która oddziałuje na każdego, z kim spędzimy dłużej niż kilka minut, przez co stajemy się wampirami energetycznymi. Formułując krytyczne komentarze odnośnie każdego tematu, chroniczne marudy potrafią skutecznie obrzydzić każdą radość i odebrać motywację do działania, wskazując na jego niską wartość i bezsensowność. Większość z nich zapewne robi to zupełnie nieświadomie, być może z przyzwyczajenia, jednak odbierając osobom postronnym chęć do podjęcia wyzwania, tak naprawdę zyskują usprawiedliwienie dla swojej bierności i zrównują wszystkich do swojego poziomu braku zaangażowania.

Kultura narzekania

W naszej kulturze przyjęło się, że narzekanie jest czymś zupełnie akceptowalnym, a nawet oczekiwanym – narzekać na szefa, korki czy kolejki w sklepie po prostu wypada. Można pokusić się o stwierdzenie, że w towarzystwie bardziej pożądane jest mówienie o tym, co złe, niż chwalenie się swoimi sukcesami, które mogą okazać się zbyt trudne do przełknięcia. To właśnie wspólna niedola, a więc i narzekanie, zbliża do siebie ludzi i prowadzi do budowy wspólnoty, nie zaś sukcesy i radości. Obcując z chronicznymi marudami, warto pamiętać co nimi kieruje, aby nie pozwolić wkręcić się w spiralę wiecznego niezadowolenia. Jednym ze sposobów na zatrzymanie tego błędnego koła, jest udowodnienie narzekającemu, że w jego życiu również przytrafiają się dobre rzeczy i że ma powody do radości. Pomocny w tym procesie może być dziennik wdzięczności, w którym każdego dnia zapisujemy miłe rzeczy, które nas spotkały oraz te, które sprawiają, że jesteśmy dumni i wdzięczni. Dzięki temu otworzymy drogę powrotną do bardziej obiektywnego i wielowymiarowego postrzegania rzeczywistości, w którym jest miejsce na szczyptę optymizmu. To długotrwały proces, jednak jeśli zależy nam na relacji z chroniczną marudą, prawdopodobnie jest to jedyna możliwość, ponieważ znajomość z wampirem energetycznym na dłuższą metę może okazać się toksyczna i ograniczająca.

AB

Wpis znaleziono dzięki:

- Narzekanie

- Chroniczna maruda

- Jak radzić sobie z narzekaniem?