Dieta planetarna w szkołach ma zwiększyć udział warzyw, produktów pełnoziarnistych i roślin strączkowych w jadłospisach. Jej powodzenie zależy jednak również od zaangażowania rodziców.
Aż 61 proc. rodziców nie wie, że w szkolnych i przedszkolnych stołówkach wprowadzono nowe zasady komponowania posiłków. Od 1 września dyrektorzy placówek oświatowych mają obowiązek zapewnić dzieciom przynajmniej raz w tygodniu danie oparte na produktach roślinnych. Zmiany obejmują również częstsze podawanie warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych i roślin strączkowych.
Nowe wytyczne nawiązują do modelu żywienia określanego jako dieta planetarna. Jego celem jest jednoczesne wspieranie zdrowia człowieka i ograniczanie negatywnego wpływu produkcji żywności na środowisko. Czy dieta planetarna w szkołach rzeczywiście pomoże dzieciom wypracować zdrowsze nawyki?
Czym jest dieta planetarna?
Dieta planetarna to model żywienia opracowany w 2019 roku przez Komisję EAT-Lancet. W pracach nad nim uczestniczyło 30 naukowców z różnych krajów, w tym specjaliści zajmujący się zdrowiem publicznym, żywieniem i środowiskiem.
Model ten powstał jako odpowiedź na dwa poważne wyzwania: rosnącą liczbę chorób związanych z nieprawidłowym sposobem żywienia oraz wpływ produkcji żywności na planetę. Jego założeniem jest ograniczenie ryzyka między innymi otyłości, cukrzycy typu 2 oraz chorób układu sercowo-naczyniowego.
Dieta planetarna nie oznacza całkowitej rezygnacji z mięsa ani przejścia wszystkich dzieci na wegetarianizm. Zakłada przede wszystkim zwiększenie udziału produktów roślinnych w codziennym jadłospisie oraz ograniczenie ilości czerwonego i wysoko przetworzonego mięsa.
Podstawą tego sposobu odżywiania są:
- warzywa i owoce,
- pełnoziarniste produkty zbożowe,
- rośliny strączkowe,
- orzechy i nasiona,
- zdrowe tłuszcze roślinne,
- umiarkowane ilości produktów pochodzenia zwierzęcego.
Nie chodzi zatem o wprowadzenie restrykcyjnej diety, lecz o stopniową zmianę proporcji produktów pojawiających się na talerzu.
Dieta planetarna w szkołach – na czym polegają zmiany?
Zgodnie z nowymi zasadami w szkolnych i przedszkolnych jadłospisach częściej mają pojawiać się produkty roślinne. Placówki powinny zapewnić dzieciom między innymi przynajmniej jeden posiłek oparty na roślinach strączkowych w tygodniu oraz minimum dwie zupy przygotowane na wywarze warzywnym.
Potrawy mięsne mają być podawane maksymalnie dwa razy w tygodniu. W pozostałe dni na talerzach mogą znaleźć się dania zawierające fasolę, soczewicę, ciecierzycę, groch, warzywa, kasze oraz pełnoziarniste produkty zbożowe.
Dieta planetarna w szkołach ma być sposobem na urozmaicenie menu, a nie karą czy przymusowym eksperymentem żywieniowym. Duże znaczenie będzie miała jakość przygotowanych potraw. Dania roślinne powinny być pełnowartościowe, smaczne i dopasowane do potrzeb dzieci w różnym wieku.
Samo usunięcie mięsa z talerza nie wystarczy. Posiłek składający się wyłącznie z ziemniaków i surówki nie zapewni dziecku odpowiedniej ilości białka oraz innych ważnych składników odżywczych. Mięso należy zastępować między innymi nasionami roślin strączkowych, jajami, rybami lub produktami mlecznymi – zależnie od przyjętego jadłospisu i indywidualnych potrzeb dziecka.
Dlaczego nowe zasady budzą emocje?
Część rodziców obawia się, że zmiany oznaczają odgórne narzucanie dzieciom określonego sposobu żywienia. Pojawiają się również pytania, dlaczego zdrowe i aktywne dziecko nie może od czasu do czasu zjeść burgera, drożdżówki albo innego lubianego produktu.
Sporadyczne sięganie po słodycze, fast food czy słodkie wypieki nie musi być problemem. Znaczenie ma jednak częstotliwość, wielkość porcji oraz całokształt codziennej diety. Jeżeli produkty bogate w cukier, sól i nasycone kwasy tłuszczowe stają się podstawą jadłospisu, wzrasta ryzyko utrwalenia niekorzystnych nawyków.
Zdrowego żywienia nie warto przedstawiać dziecku jako systemu zakazów. Dzielenie produktów na całkowicie „dobre” i „złe” może prowadzić do niepotrzebnego napięcia wokół jedzenia. Znacznie skuteczniejsze jest uczenie, że niektóre produkty powinny pojawiać się na talerzu codziennie, a inne okazjonalnie.
Szkolna stołówka nie zastąpi zdrowych nawyków w domu
Nowe przepisy mogą pomóc poprawić jakość szkolnych posiłków, jednak placówka oświatowa nie jest w stanie samodzielnie ukształtować wszystkich nawyków żywieniowych dziecka. Najważniejszym miejscem nauki pozostaje dom.
Tylko nieco ponad połowa rodziców w Polsce postrzega sposób żywienia jako jeden z kluczowych czynników wpływających na zdrowie dziecka. Tymczasem dzieci uczą się przede wszystkim przez obserwację. Jeżeli widzą, że rodzice regularnie jedzą warzywa, owoce, pełnoziarniste produkty i rośliny strączkowe, łatwiej akceptują podobne potrawy.
Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej zwraca uwagę, że rodzice powinni dawać dobry przykład. Trudno oczekiwać od dziecka entuzjazmu wobec warzyw, jeśli dorośli sami ich unikają lub komentują posiłek słowami: „to jest zdrowe, ale niesmaczne”.
Dieta planetarna w szkołach przyniesie najlepsze rezultaty wtedy, gdy podobne zasady będą przynajmniej częściowo stosowane również w domu.
Weekendowa luka żywieniowa – na czym polega?
Dane wskazują, że w dni wolne od szkoły spożycie warzyw przez dzieci może spadać od 10 do nawet 15 proc. Jednocześnie najmłodsi częściej sięgają po owoce niż warzywa. Zjawisko to określane jest jako weekendowa luka żywieniowa.
W tygodniu dzieci korzystające ze szkolnych stołówek otrzymują posiłki przygotowane według określonych zasad. W soboty i niedziele rytm dnia często się zmienia. Rodzina je o innych porach, częściej zamawia gotowe jedzenie, wychodzi do restauracji lub pozwala sobie na więcej przekąsek.
Nie oznacza to, że weekendowe menu musi wyglądać identycznie jak szkolny jadłospis. Warto jednak zadbać o to, aby również w dni wolne w posiłkach pojawiały się warzywa, produkty pełnoziarniste oraz źródła wartościowego białka.
Dobrym rozwiązaniem może być wspólne przygotowywanie posiłków. Dziecko, które pomaga zrobić warzywne placuszki, pastę z fasoli, domową pizzę lub kolorową sałatkę, często chętniej próbuje nowych smaków.
Jak zachęcić dziecko do dań roślinnych?
Nagła zmiana jadłospisu może wywołać opór, szczególnie gdy dziecko wcześniej rzadko jadło rośliny strączkowe. Nie należy jednak rezygnować po pierwszej odmowie. Dzieci często potrzebują wielu spokojnych kontaktów z nowym produktem, zanim go zaakceptują.
– Zawsze warto pamiętać o tym, że wszelkie zmiany najlepiej jest wprowadzać powoli i małymi krokami. Planować tak, by to wszystko było elastyczne i dostosowane do potrzeb dziecka – mówi Karolina Kamińska z programu GOOD MOVE.
Najważniejsze zasady to:
- planowanie posiłków,
- stopniowe wprowadzanie nowych smaków,
- unikanie zmuszania dziecka do jedzenia,
- elastyczne podejście do jadłospisu,
- dawanie dobrego przykładu,
- cierpliwość i konsekwencja.
Zamiast od razu podawać dużą porcję nieznanej potrawy, można zacząć od niewielkiego dodatku. Rośliny strączkowe da się wprowadzać do dań, które dziecko już zna – sosu pomidorowego, zupy, pasty kanapkowej, kotlecików lub farszu do tortilli.
Warto również rozmawiać z dzieckiem o jedzeniu bez straszenia chorobami i nadwagą. Lepszym argumentem będzie to, że różnorodna dieta dostarcza energii do nauki, sportu, zabawy i regeneracji.
Dieta planetarna a ryzyko otyłości u dzieci
Otyłość jest przewlekłą chorobą, a nie wyłącznie problemem estetycznym. Wiąże się z nadmiernym nagromadzeniem tkanki tłuszczowej, które może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych.
Choroba otyłościowa zwiększa ryzyko zaburzeń metabolicznych, nadciśnienia, problemów z układem krążenia i stawami. Może także ograniczać sprawność, utrudniać codzienne funkcjonowanie oraz negatywnie wpływać na samopoczucie psychiczne dziecka.
Problem dotyczy coraz młodszych osób. Według przytoczonych danych badania PITNUTS z 2016 roku otyłość stwierdzano już u 1,3 proc. niemowląt, a odsetek zwiększał się wraz z wiekiem. Prognozy wskazują, że w kolejnych latach z chorobą otyłościową może mierzyć się nawet co piąte dziecko w wieku od 5 do 9 lat.
Nie można zakładać, że dziecko automatycznie „wyrośnie” z nadmiernej masy ciała. U wielu nastolatków problem utrzymuje się również w dorosłości. Profilaktyka powinna jednak opierać się na trosce o zdrowie całej rodziny, a nie na zawstydzaniu, komentowaniu wyglądu czy stosowaniu restrykcyjnych diet bez konsultacji ze specjalistą.
Rola rodziców jest kluczowa
Rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Edukacji mogą wpłynąć na jakość posiłków podawanych w placówkach, ale ich możliwości są ograniczone, jeśli w domu obowiązują zupełnie inne zasady.
Młodzi ludzie są szczególnie podatni na reklamy, internetowe trendy oraz przekazy influencerów. Promowane w sieci słodkie napoje, wysokokaloryczne przekąski i żywność typu fast food często przedstawiane są jako element atrakcyjnego stylu życia.
Rodzice mogą równoważyć te komunikaty poprzez rozmowę, wspólne zakupy, czytanie etykiet i przygotowywanie posiłków. Duże znaczenie ma również wspólne spędzanie czasu, aktywność fizyczna oraz budowanie relacji, w której dziecko może swobodnie zadawać pytania.
Program GOOD MOVE, skierowany do osób w wieku od 18 do 34 lat, koncentruje się na edukacji dotyczącej zdrowego żywienia i aktywności fizycznej. W grupie tej znajduje się wielu młodych rodziców, którzy mają bezpośredni wpływ na zwyczaje swoich dzieci.
Dieta planetarna w szkołach – szansa na zdrowszą przyszłość?
Dieta planetarna w szkołach może pomóc dzieciom poznać nowe smaki i zwiększyć udział produktów roślinnych w ich codziennym menu. Sama zmiana jadłospisów nie rozwiąże jednak problemu otyłości ani nie wystarczy do zbudowania trwałych nawyków.
Najlepsze rezultaty można osiągnąć wtedy, gdy szkoła, rodzice i dzieci działają wspólnie. Posiłki powinny być nie tylko zgodne z normami żywieniowymi, lecz także smaczne, atrakcyjnie podane i dopasowane do potrzeb uczniów.
Dieta planetarna w szkołach nie powinna być przedstawiana jako walka z mięsem czy odbieranie dzieciom ulubionych potraw. Jej zadaniem jest pokazanie, że zdrowy jadłospis może być różnorodny, sycący i przyjemny. To właśnie elastyczność, konsekwencja oraz metoda małych kroków dają największą szansę na trwałą zmianę.
Źródła
- Zmiany w polskich szkołach i wyzwania dla rodziców, Portal Spożywczy.
- Dieta planetarna w szkolnych stołówkach, Medonet.
- Rola rodziców w zmianie nawyków żywieniowych dzieci, Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej.
- Weekendowa luka żywieniowa, Program dla szkół.
- Profilaktyka otyłości u dzieci i młodzieży, Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej.
Sfinansowane ze środków Unii Europejskiej. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej lub Europejskiej Agencji Wykonawczej ds. Badań Naukowych (REA). Unia Europejska ani organ przyznający dotację nie ponoszą za nie odpowiedzialności. Aby uzyskać wskazówki dotyczące zrównoważonej i zdrowej diety, zapoznaj się z zaleceniami Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH-PIB:





















































