Leczenie raka się kończy, ale lęk często pozostaje. Ozdrowieńcy potrzebują wsparcia

Zakończenie leczenia onkologicznego nie zawsze przynosi oczekiwaną ulgę. Wielu pacjentów nadal odczuwa lęk przed nawrotem choroby, zmaga się z obniżonym nastrojem i trudnościami w powrocie do codzienności.

Leczenie raka się kończy, ale lęk często pozostaje. Ozdrowieńcy potrzebują wsparciaInformacja o zakończeniu terapii onkologicznej jest zwykle wyczekiwana przez pacjentów i ich bliskich. Nie oznacza jednak, że wraz z ostatnim zabiegiem, chemioterapią czy radioterapią znikają wszystkie obawy. Dla wielu osób właśnie wtedy rozpoczyna się kolejny, równie wymagający etap – powrót do życia po chorobie nowotworowej.

Ozdrowieńcy mierzą się nie tylko z fizycznymi konsekwencjami leczenia, ale także ze strachem przed nawrotem, poczuciem utraty kontroli, zmianą obrazu własnego ciała i trudnościami w ponownym odnalezieniu się w życiu rodzinnym, społecznym oraz zawodowym. Dlatego wsparcie psychoonkologiczne jest potrzebne również po zakończeniu terapii.

Zakończenie leczenia nie oznacza końca stresu

Pacjent onkologiczny przechodzi podczas terapii przez wiele emocjonalnych wzlotów i upadków. Kolejne badania, zabiegi i oczekiwanie na wyniki powodują napięcie, które może utrzymywać się jeszcze długo po zakończeniu leczenia.

– Wsparcie psychoonkologiczne jest ważne nie tylko na początku choroby i w trakcie leczenia, kiedy pacjent ma swoistą sinusoidę w związku z chemioterapią, radioterapią czy zabiegami chirurgicznymi, ale również w momencie, kiedy dostaje informację, że leczenie zostało zakończone – podkreśla dr Milena Lachowicz, psychoonkolog z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Jednym z najczęściej występujących problemów jest lęk przed nawrotem nowotworu. Pacjent może uważnie obserwować swój organizm, a każdy ból, osłabienie czy nietypowy objaw interpretować jako sygnał ponownego rozwoju choroby. Szczególnie trudne bywają okresowe badania kontrolne i oczekiwanie na ich wyniki.

– Pacjent sugeruje się tymi pięcioma latami, po których wszystko powinno zniknąć, pewnie też łącznie ze stresem, obawami i lękiem. Tak jednak nie jest. Musimy też zdać sobie sprawę, że bardzo często pod wpływem czy z powodu leczenia onkologicznego dochodzi również do zaburzeń nastroju – wyjaśnia ekspertka.

Umowna granica pięciu lat bez nawrotu ma znaczenie medyczne w przypadku części nowotworów, ale nie powoduje automatycznego ustąpienia psychicznych konsekwencji choroby. Ozdrowieniec może nadal potrzebować profesjonalnej pomocy, nawet jeśli wyniki badań są prawidłowe.

Lęk, depresja i zaburzenia snu dotyczą wielu ozdrowieńców

Skala problemów psychicznych wśród osób po diagnozie nowotworowej jest znacząca. Metaanaliza opublikowana w 2025 roku w czasopiśmie „Psycho-Oncology” objęła 147 badań i ponad 135 tys. osób z przeszło 30 krajów.

Jej autorzy wykazali, że prawie jedna czwarta badanych zmagała się z objawami lękowymi, podobny odsetek z depresją, a ponad 34 proc. doświadczało zaburzeń snu. Częstość problemów psychicznych zmniejszała się wraz z czasem, jaki upłynął od diagnozy, ale nie znikały one całkowicie.

Dane pokazują, że zdrowie psychiczne powinno być stałym elementem opieki onkologicznej, a nie dodatkiem oferowanym jedynie w czasie najintensywniejszego leczenia. Objawy depresji, przewlekły stres, bezsenność i nadmierny lęk mogą obniżać jakość życia oraz utrudniać odzyskanie samodzielności.

Powrót do normalności nie zawsze oznacza powrót do dawnego życia

Po zakończeniu terapii pacjenci często słyszą, że mogą już wrócić do normalnego funkcjonowania. W praktyce nie zawsze jest to łatwe. Choroba i jej leczenie mogą trwale zmienić ciało, kondycję, możliwości poznawcze oraz sposób postrzegania samego siebie.

– Powrót do normalnego życia po raku jest możliwy, ale musimy uwzględnić, że to niekoniecznie będzie takie samo życie jak przed chorobą. Zmieniają się role, zmienia się obraz siebie, bo przecież pacjenci mogą mieć okaleczające zabiegi, mgłę mózgową, która jest spowodowana leczeniem systemowym, dysfunkcje związane z poruszaniem się, a także dysfunkcje związane ze zdrowiem psychicznym, procesami poznawczymi – wylicza dr Milena Lachowicz.

Niektóre osoby zmagają się z przewlekłym zmęczeniem, problemami z koncentracją i pamięcią, ograniczoną sprawnością albo bólem. Operacje mogą zmieniać wygląd ciała, a skutki leczenia wpływać na samoocenę, seksualność i relacje z partnerem.

Dlatego oczekiwanie, że pacjent natychmiast wróci do dawnego trybu życia, może wywoływać dodatkową presję. Regeneracja po leczeniu onkologicznym wymaga czasu, a tempo powrotu do obowiązków powinno uwzględniać kondycję fizyczną i psychiczną konkretnej osoby.

Bliscy także muszą odnaleźć się w nowej sytuacji

Choroba nowotworowa wpływa nie tylko na pacjenta, ale również na jego rodzinę. W czasie leczenia partnerzy i bliscy często przejmują część obowiązków, organizują wizyty, pomagają w codziennych czynnościach i udzielają emocjonalnego wsparcia.

Po zakończeniu terapii role nie zawsze od razu wracają do wcześniejszego układu. Ozdrowieniec może potrzebować pomocy, ale jednocześnie pragnąć odzyskać niezależność. Bliscy natomiast nadal mogą odczuwać lęk i traktować go jak osobę chorą, nawet jeśli chce już funkcjonować samodzielnie.

Napięcie, zmęczenie, problemy z komunikacją i zmiany w życiu intymnym mogą prowadzić do kryzysów w związku. W takich sytuacjach pomoc psychoonkologa może objąć nie tylko pacjenta, lecz także jego partnera i rodzinę.

– Bardzo często choroba powoduje zaburzenie relacji pomiędzy partnerami, więc to wsparcie psychologiczne jest niezwykle ważne – zaznacza ekspertka.

Powrót do pracy może być kolejnym wyzwaniem

Dla wielu ozdrowieńców ważnym elementem odzyskiwania normalności jest powrót do aktywności zawodowej. Praca zapewnia nie tylko bezpieczeństwo finansowe. Organizuje dzień, umożliwia kontakt z innymi ludźmi i pomaga odbudować poczucie sprawczości.

Nie każdy pacjent może jednak wrócić do wcześniejszego stanowiska i zakresu obowiązków. Ograniczona sprawność, przewlekłe zmęczenie, zaburzenia koncentracji lub konieczność uczestniczenia w kontrolach medycznych mogą wymagać zmiany czasu pracy, stanowiska albo charakteru wykonywanych zadań.

– Ważne, żeby wyleczony pacjent miał poczucie bezpieczeństwa, że może zawsze zapytać swojego lekarza onkologa, kiedy pojawią się jakieś obawy. Istotne, żeby miał opiekę partnera, ale również ze strony pracodawcy, który byłby dla niego wsparciem podczas choroby i czekał na niego, żeby mógł wrócić do zarobkowania, funkcjonowania w pracy. Praca to zabezpieczenie finansowe, ale również strukturalizacja czasu oraz to, co daje poczucie sensu dla człowieka – mówi dr Milena Lachowicz.

Europejskie badania wskazują, że do aktywności zawodowej wraca od około 60 do 92 proc. pacjentów, którzy pracowali przed diagnozą. Nie zawsze jest to jednak powrót do tego samego stanowiska, wymiaru czasu lub modelu zatrudnienia.

W jednym z niemieckich badań obejmujących 430 pacjentów poniżej 65. roku życia po roku do pracy wróciło 73,7 proc. uczestników. Osoby, które nie podjęły ponownie aktywności zawodowej, częściej doświadczały depresji, lęku i dystresu. Nie oznacza to jednak prostego związku przyczynowego, ponieważ na możliwość powrotu wpływały również stan zdrowia i przebieg leczenia.

Rehabilitacja powinna obejmować ciało i psychikę

Pomoc po zakończeniu terapii nie powinna ograniczać się wyłącznie do rozmów z psychoonkologiem. Pacjenci mogą potrzebować również fizjoterapii, rehabilitacji, wsparcia dietetycznego, terapii zaburzeń poznawczych albo udziału w grupach wsparcia.

– Należy pokazać pacjentowi, że rehabilitacja psychofizyczna jest tym, na co też powinien dać sobie przyzwolenie. Nie chodzi tylko o spotkania z psychoonkologiem, ale również z fizjoterapeutą. To również mogą być grupy wsparcia czy po prostu zaangażowanie się w aktywność fizyczną – podkreśla ekspertka.

Odpowiednio dobrany ruch może poprawiać kondycję, jakość snu i samopoczucie oraz pomagać w ograniczaniu przewlekłego zmęczenia. Aktywność należy jednak dopasować do stanu zdrowia, rodzaju przebytego leczenia i zaleceń specjalistów. Pacjent po chorobie nowotworowej nie powinien rozpoczynać intensywnych treningów bez wcześniejszej konsultacji, zwłaszcza jeśli nadal zmaga się z powikłaniami.

W Polsce brakuje psychoonkologów

Zapotrzebowanie na profesjonalną pomoc jest znacznie większe niż możliwości systemu. Według szacunków Centrum CBT w Polsce powinno pracować około 3–5 tys. psychoonkologów, podczas gdy obecnie ich liczba nie przekracza tysiąca.

Dodatkowym problemem pozostają przepisy dotyczące kwalifikacji. Rzecznik praw obywatelskich zwraca uwagę, że obowiązujące regulacje pozwalają wykonywać zadania psychoonkologa zarówno osobom z wykształceniem psychologicznym, jak i wyłącznie medycznym. Zdaniem RPO zasady te wymagają doprecyzowania i dostosowania do nowych regulacji dotyczących zawodu psychologa. Ministerstwo Zdrowia wskazuje natomiast, że zaostrzenie wymagań mogłoby dodatkowo ograniczyć dostęp pacjentów do pomocy.

Pacjenci mają prawo korzystać z pomocy psychologicznej finansowanej przez NFZ. Opieka powinna być dostępna nie tylko podczas aktywnego leczenia, lecz również na etapie monitorowania stanu zdrowia po jego zakończeniu. Krajowa Sieć Onkologiczna definiuje monitorowanie jako ocenę skuteczności i bezpieczeństwa terapii zarówno w jej trakcie, jak i później.

W praktyce dostęp do psychoonkologa nadal zależy jednak od ośrodka, regionu oraz liczby pracujących w nim specjalistów.

Potrzeby ozdrowieńców będą coraz większe

Rosnąca liczba zachorowań i coraz większa skuteczność leczenia sprawiają, że przybywa osób potrzebujących długoterminowej opieki po terapii. Według Światowej Organizacji Zdrowia na świecie rozpoznaje się obecnie około 20,6 mln nowych przypadków nowotworów rocznie, a blisko 10 mln osób umiera z ich powodu. Do 2050 roku liczba nowych diagnoz może wzrosnąć do niemal 35 mln rocznie.

Opieka onkologiczna nie może więc kończyć się wraz z ostatnią dawką leczenia. Ozdrowieńcy potrzebują monitorowania zdrowia, rehabilitacji, pomocy w powrocie do pracy oraz wsparcia w odbudowywaniu relacji i poczucia bezpieczeństwa.

Wyleczenie nowotworu jest ogromnym sukcesem, ale nie zawsze zamyka emocjonalny rozdział związany z chorobą. Prawo do lęku, zmęczenia i stopniowego odzyskiwania równowagi powinno być traktowane jako naturalna część procesu zdrowienia, a nie dowód słabości.