Wygraj motocykl z czekolady! Idealny na Dzień Chłopaka!

Te urocze motocykle ucieszą nie jednego fana motoryzacji i słodkości!

choco-konkurs-grafika

Drogie Czytelniczki,

Te niesamowite czekoladowe prezenty zdobyły nasze serce w okamgnieniu! Dlatego z okazji zbliżającego się Dnia Chłopaka mamy dla Was przesłodki konkurs! Jeżeli macie kogoś, kto fascynuje się motoryzacją, a do tego przepada za czekoladą to koniecznie zawalczcie o nagrody!

 

Do wygrania:

5 uroczych motocykli z czekolady Chocolissimo 

Oryginalna figurka motoru wykonana z mlecznej czekolady z nutą deserowej i białej. Motocykl nie zawiera nadzienia. Wymiary figurki:  16 x 8 x 2.5 cm.

 

Aby wygrać należy:

  • W komentarzu pod tym postem napisz nam w kilku zdaniach lub na zdjęciu komu podarowałabyś ten motocykl i dlaczego;
  • Polub Facebooka Obcasy.pl (poinformujemy tam o wynikach)!

5 najciekawszych – według redakcyjnego jury – odpowiedzi zostanie nagrodzone! 

Konkurs rozpoczynamy dzisiaj tj. 23.09.2016 i kończymy 29.09.2016r. o północy! 

Wyniki ogłosimy 30 września o godzinie 12.00.

Zanim weźmiesz udział zapoznaj się z regulaminem konkursu, który znajdziesz tutaj.

 Sponsorem nagród jest Chocolissimo. 

unnamed

Wyniki konkursu!!!

Nagrody zdobywają:

  1. Kattttttt

    Super słodka maszyna z piskiem opon powinna trafić w ręce mojego ukochanego mężczyzny! Jest on moim motorem do działania,a życie z nim to szalona podróż na jednośladzie.Uwielbia słodkości, a czekoladowa endorfina z rozkoszą rozpływałaby się w jego ustach. Jest miłośnikiem żużlu,więc taka zmotoryzowana czekolada z pewnością by go ucieszyła!Zawsze to on mi kupuje prezenty-miłą odmianą byłoby mu coś podarować:) Trzydziesty września to dobra okazja,by go zaskoczyć!

    Miniatura

2. Anna Wnuk

Mój chłopak jest przystojny, mądry i przez znajomych lubiany,
A do tego w motorach szalenie zakochany!
Wieczorami codziennie po internecie szosuje
I nowe, dwukołowe machiny wynajduje.
Nie ważne są szkoła, porządki, ani naczyń zmywanie,
Gdy Paweł ma swoje MOTOzamiłowanie.
Od października na kurs się zapisał prawo jazdy,
By w korkach wyprzedzać BMW, Audi i Mazdy.
Zanim mnie w podróż motorem zabierze,
Pozostaje nam oglądanie zdjęć w internetowym folderze.
Sami widzicie, ciężka jest to sprawa,
Może pomóc tylko czekoladowy motor i dziewczyna rudawa.
Dlatego błagam, proszę, płaczę i szlocham,
Tak bardzo swojego chłopaka kocham.
Nim ruda dziewczyna z chłopakiem na motor uzbiera,
Będą mieć na półce czekoladowego Harleya.

3. Agnieszka Pomianek

Mojemu mężowi co Harely’e kocha. To jego pasja to miłosć. Dzięki niemu podążam za nim w góry dalekie i sprawdzamy swoje charaktery , swoją miłosć. To nasza wolność i spełnione marzenia. Każdego roku uciekamy ze stalowego uścisku szarej ponurej rzeczywiscości i jedziemy wnieznane. W tym roku Alpy przez Włochy Niemcy I Austrię objechaliśmy. Mąż dostał wymarzoną prace w nowym salonie Harley . Ta niespodzianka będzie dla niego sympatyczna <3Miniatura4. Sara

Mam Ci ja narzeczonego,
trochę bardzo szalonego.
Gdy pierścionek podarował,
to z radości ześwirował.
Wsiadł na motor wyczyszczony,
lecz pozwiedzał nim krzaczory.
Chłopak cały no i zdrowy,
ale motor rozwalony.
Żeby już nie płakał w nocy,
z czekolady dam mu motocykl 🙂

5. karolina

Dla męża mego kłopotliwego, wręcz nieznośnego, napiszę dlaczego. Czas temu dużo kasy przehulał, autem nie zawsze roztropnie się bujał, a teraz smęci i żałuje za grzechy, mówi, że cierpi, że się polepszy. Już trzeci miesiąc i tak biadoli, patrzyłam na jego troski do woli. Myślę, że… może ja mu wybaczę, długów jego to ja nie spłacę, ale ucieszyłby się szalenie, gdyby spełniono jego marzenie – dostałby motor tak odlotowy i problem z prezentem bym miała z głowy.

 

Nagrodzone panie prosimy o wiadomość na konkurs@obcasy.pl z dopiskiem „Dzień chłopaka – motocykl ” oraz danymi do przesyłki w ciągu 7 dni. Nagrody zostaną wysłane w ciągu 21 dni roboczych.

Pozostałym uczestnikom konkursu serdecznie dziękujemy!

Wpis znaleziono dzięki:

- Dzień Chłopaka

- Czekoladowy motocykl

- Chocolissimo na Dzień Chłopaka

  • arguska

    Moja mama często opowiada anegdotę, że jak za czasów młodości jechała ze swoim mężem (moim tatą) na motorze, spadła z niego, a tata dopiero po pewnym czasie zobaczył, że jej nie ma… Zatem taki czekoladowy motocykl podarowałabym tacie i mamie! Tacie, bo uwielbia czekoladę, a mamie, aby ten motocykl już nigdy jej nie uciekł:)

  • Kindka

    Czekoladowy motocykl podarowałabym mojemu ukochanemu, który jest fanem motoryzacji, a zarazem smakoszem czekolady. Sądzę, że połączenie tych dwóch rzeczy bardzo przypadłoby mu gustu lub chociaż do smaku. Jeżeli nie mogę uszczęśliwić całego świata, chciałabym uszczęśliwić chociaz jednego żyjącego na nim mężczyznę. A jednocześnie dzięki takiemu podarkowi wkupić się w jego łaski i zostać jego czekoladową księżniczką. Bo mało kto o tym wie, ale teraz prawdziwi książęta z bajek jeżdżą nie na białych rumakach, ale na czekoladowych motocyklach! 😉

  • Irena Jakimowicz

    Gdyby mój narzeczony dostałby taką śliczną czekoladową niespodziankę, zapomniałby o wszystkim. Dlaczego? Ponieważ ceni on rzeczy niezwykle, koneserskie. Na pewno ten czekoladowy motor byłby zjedzony nie od razu, a znalazł swoje miejsce w galerii Jego gadżetów i gadżecików. Podziwiałby on twórcę i tylko kilkakrotne moje przypomnienie ,że to jest ,,gadżet”czekoladowy i musi być zjedzony sprawi,że powróci On na ziemię …

  • Greta Jakimowicz

    Ten czekoladowy prezent powędruje do mojego taty. Osoby , która nawet nie wie ,że jest taki Dzień chłopaka w kalendarzu! Jest to osoba skromna, pracowita, kochająca , Zawsze możemy na nim polegać . Myślę,że zaskoczenie z jego strony będzie tak wielkie, że zmusi go do włączenia komputera(a on tego nie lubi) i sprawdzenie co to jest za Dzień chłopaka i jak trzeba go obchodzić….

  • Paulina a

    Oczywiście ten motocykl podarowałabym mojemu wspaniałemu pożeraczowi czekolady, który do tego uwielbia motocykle. Taki motocykl od Chocolissimo to idealny prezent dla mojego chłopaka! Ciekawe, która pasja zwycięży? Rozpieści swoje kubki smakowe tym przepięknym słodkim prezentem czy jednak będzie podziwiał swój czekoladowy eksponat motocyklowy na półeczce? 😉

  • Roksana

    Prezent ten podarowałabym mojemu ukochanemu chłopakowi z okazji jego zbliżającego się święta! Dlaczego ten prezent były dla mnie idealny? To proste! Czekolady i motocykle to to co kocha najbardziej (oczywiście poza mną) – dlatego jestem pewna,ze prezent przypadłby mu do gustu! 🙂

  • Magdalena Jażdżyk

    Oczywiście mojemu narzeczonemu. A dlaczego? Ponieważ dla mnie zrezygnował z jazdy swoim własnym motorem (boję się o niego) i stoi samotnie w garażu, więc miałby chociaż na pocieszenie czekoladową przyjemność.

  • Agnieszka Caban-Pusz

    Czekoladową figurkę podarowałabym mojemu kochanemu mężowi.Sprawiłoby mu to tym większą radość gdyż z pewnych względów nie może spełnić marzenia o jeździe takim wehikułem (porusza sie na własnym czterokołowcu) to na dodatek jest ogromnym łasuchem.I już widzę w wyobraźni jak bije się z myślami czy Go zjeść 😀

  • Basia

    Podarowałabym mężowi.Lubi takie orginalne prezenty o czekaladzie nie wspomnę.Pewnie będzie myślał ,że to gadżet do postawienia a tu będzie niespodzinka ,że może skonsumować.Bardzo fajny byłby taki podarunek.

  • alicja

    Mężowi. Po pierwsze, osłodzi mu ciężki okres po operacyjny. Po drugie, zauważyłam ,że po zjedzeniu słodkiego mąż staje się pogodniejszy i bardziej optymistycznie patrzy na świat.

  • Krystyna Wiatr

    Czekoladowy motocykl podarowałabym mojemu mężowi – najlepszemu Chłopakowi, Mężczyźnie, Motocykliście i Przyjacielowi. Motocykle i czekolada to jego wielkie miłości. Połączenie ich to bardzo zmysłowy prezent.

  • Anna Thiel

    Motocykl będzie dla mego małżonka Kamila,
    Bo gdy nadejdzie odpowiednia chwila,
    Poinformuję go, że za 8 miesięcy
    Kupimy znowu wózek dziecięcy 🙂
    I dam mu tę czekoladkę w nagrodę
    Ku wielkiej radości i na osłodę.

  • Tasika

    Słodki motocykl podarowałabym mojemu
    kochanemu mężczyźnie. Chciałabym podziękować mu tym słodkim
    upominkiem za jego obecność. A jest za co :-) Nie jest on może
    księciem z bajki, tak jak i ja nie jestem księżniczką. Jednak
    jest kochany, obowiązkowy, szczery, rozpieszcza mnie liścikami,
    które piszę jak pójdę już spać abym mogła przeczytać je z
    rana, prawi komplementy, co tydzień myje podłogi, jest
    najcudowniejszym tatą jakiego znam,ale…Ma też wady (za, które
    dla jasności też go kocham) codziennie chrapaniem utrudnia mi
    spanie, nie potrafi wstać jak dzwoni budzik z rana, często jest
    nerwusem bez powodu, opowiada dowcipy, które rzadko kiedy śmieszą
    i nie używa deski do krojenia. Chociaż tak naprawdę to zupełnie
    bez znaczenia, gdyż przy nim czuję się wyjątkowa. Sprawia, że
    jestem szczęśliwa i piękna. Zawsze jest przy mnie. Służy
    ramieniem, kiedy jest mi smutno oraz otwiera szampana, kiedy odnoszę
    sukces. Jest jedyny i wyjątkowy,a ja jestem szczęściarą, ze go
    mam. Poza tym uwielbia motoryzację oraz słodkości, więc lepszego
    upominku dla niego nie mogę sobie wyobrazić.

  • Paulina Rzeszotarska

    Ostatnio zaliczylam wtope z imieninami narzeczonego, zreszta licze tylko urodziny, a nie tam zadne imieniny, tymbardziej ze nikt nie pamieta o moich… A na taty urodzinach w ogole mnie nie bylo 🙁 O dniu chlopaka nigdy nie zapominam ! ! !. I zawsze obdarowuje najukochanszych facetow – tate i narzeczonego 🙂 Wygrana podzielilabym doslownie na pol, bo oboje lubia slodkosci i obu ich kocham.

  • Katarzyna

    Ten czekoladowy motocykl sprawi ogromną przyjemność mojemu mężowi. Jest wielkim łasuchem i kocha czekoladę. Ponadto zawsze marzył o kupnie Harleya. Niestety życie tak się układa, że nas na to nie stać w tym momencie, a obiecałam mężowi kilka lat temu, że mu taki kupimy. Także przynajmniej chwilowo ucieszyłby się z motocykla 😀

  • Daria Nowacka

    Chciałabym aby ta nagroda powędrowała do mojego narzeczonego,
    słodkiego łakomczucha, od czekolady nie stromego.
    Czy jest gorzka, mleczna, biała dla niego każda jest wspaniała.
    Lubi do kawki zasiadać i się nią zajadać.
    Dzięki niej dobry ma humorek,
    więc nawet naprawi mi w umywalce korek.
    A do tego jest w kształcie motorku,
    więc pasuje do jego motocyklowego zbiorku.

  • Majanna

    Z przyjemnością podarowałabym nagrodę mojemu narzeczonemu z kilku zasadniczych powodów.
    Jest dla mnie MOTOREM do działania – napędza mnie do każdego pozytywnego kroku w moim życiu.
    Każdą smutną chwilę umila mi SŁODYCZĄ swojego serca, nie zapominając o regularnym przelewaniu na mnie pokładów czułości.
    Wie, że CZEKOLADA jest dobra na wszystko – w końcu mądry z niego facet 🙂
    No i znosi wszystkie moje (motor)CYKLE 😉 baaardzo cierpliwie.

    Zasłużył na to skubany!

  • Katarzyna Balcewicz

    MOTOR CZEKOLADOWY?
    -TEN DOPIERO MUSI BYĆ BOMBOWY!
    ALEŻ ON PEWNIE SMAKUJE,
    JA SAMA JUŻ GO NOSEM TU CZUJE.
    I CHOĆ DLA MNIE NIE BYŁBY PRZEZNACZONY,
    BO MOTOR TO UDRĘKA STĘSKNIONEJ ŻONY,
    GDY MĄŻ DAJE NA NIM CZADU W DAL…
    TO JEDNAK DLA MĘŻA BYŁBY OJ W SAM RAZ.
    MAJĄC TAKI MOTOR U SWEGO BOKU,
    NIE RUSZYŁ BY Z PISKIEM OPON I W POPŁOCHU,
    KIEDY ZNÓW MINA MOJA BYŁABY NABURMUSZONA,
    BO W DAL CHCE RUSZYĆ-A JA STĘSKNIONA.
    OPONKĘ SMACZNIE BY ZAJADAŁ,
    NIE STĘKAŁBY ALE SIĘ MOTOREM TYM OBJADAŁ,
    A CZEKOLADA NA JEGO BUZI AŻ BY ŚWIECIŁA,
    BYŁA KIEROWNICA?-ALE JUŻ SIĘ ZMYŁA!.
    DOCENIŁBY MOJE STARANIE,
    ŻE NA DZIEŃ CHŁOPAKA MA CZEKOLADOWE ŚNIADANIE,
    A JA JAKO KOCHAJĄCA ŻONA,
    WIEM, CO NAJBARDZIEJ KOCHA…
    TO MOTOR!-A JA ZNÓW STĘSKNIONA.
    MOTOR MU Z CZEKOLADY DAŁAM-
    BO NA TYM MOTORZE GO POKOCHAŁAM.
    KIEDY ZABRAŁ MNIE WTEDY NA PRZEJAŻDŻKĘ,
    A MIAŁAM LAT JAKOŚ NAŚCIE…
    TO UROK MOTORU JEGO
    PRZEBIJAŁ WYGLĄD BYŁEGO NARZECZONEGO
    NO I TROCHĘ ON TEŻ MI SIĘ PODOBAŁ,
    WIĘC MOIM MĘŻEM ZOSTAŁ I TAK PRZY MNIE ZACUMOWAŁ I MAM NADZIEJĘ,ŻE NIE ŻAŁUJE…:-)
    INACZEJ ZJEM SAMA MOTOR I GO NIE POCZĘSTUJĘ 😀

  • Wioleta Gizicka

    Mam w domu trzech chłopców, którzy przepadają za czekoladą a najmłodszy mężczyzna fascynuje się motoryzacją. Gdybym konkurs wygrała choć dla jednego prezent bym już miała, mnóstwo buziaków za to z pewnością dostała, radosnymi uśmiechami został obsypana 🙂 więc myślę że warto grać 🙂

  • Małgorzata

    Czekoladowy motocykl podarowałabym mojemu mężowi. Od kilku lat toczymy nieustanny spór dotyczący kupna motoru. Mąż chce go kupić, ja natomiast się na to nie zgadzam, ponieważ nie chcę się o niego martwić za każdym razem gdy na niego wsiądzie. Uważam, że jazda motocyklem jest niebezpieczna i wiem, że nie zmienię zdania. Co innego jeśli chodzi o motor czekoladowy, mmm….. na samą myśl cieknie mi ślinka. Uważam, że wygrana byłaby zakończeniem naszych kłótni – mąż byłby szczęśliwy, że posiada swój wymarzony motor, natomiast ja miałabym zmartwienie z głowy. Jeżeli dodać do tego możliwość zajadania się razem pyszną czekoladą, mamy idealny prezent + smakołyk, który będzie deserem po romantycznej kolacji 🙂

  • Adriana Warc

    W życiu ważna jest spędzana z ogromną pasją pełna szczęścia chwilka a ja pragnę by motocykl trafił w ręce wspaniałego człowieka czyli Rafała Wilka .On motocyklami się podczas rozgrywek żużlowych pasjonował a po wypadku na torze złote medale swym Fanom w nowej dyscyplinie jaką handbike podarował .Nie można w życiu się załamywać ,nawet z największych problemów trzeba się ponosić i tak jak Rafał Wilk wielkie ciepło w stosunku do wszystkich ludzi w swym sercu nosić .Rafał Wilk to jedyny taki człowiek na tej ziemi on dzięki swemu optymizmowi życiowemu mój pogląd na świat odmienił .Ja się już tak pierdołami w życiu nie przejmuje bo wielką energię od Pana Rafała Wilka czuje .Jest on moją czekoladową endorfiną i jestem pewna ,że jego sukcesy w zdobywaniu złotych medali nigdy nie miną .Tego człowieka cały świat chwali i nie ważne czy nosi na sobie barwy Łodzi czy Stali .Teraz słowo ,że ludzie są dla siebie ,,Wilkami ” pozytywnego charakteru nabrało a mi radości Pana Rafała jest wciąż mało i mało .Słyszę ogromny ryk żużlowego silnika i niechaj ogrom optymizmu od Rafała Wilka również i do Was przenika .Panie Rafale za pośrednictwem Obcasów.pl serdecznie Panu dziękuję ,że ogromną energią do szczęśliwego życia mnie Pan przywołuje .

  • Elwira

    Czekoladowy motor dla mojego synka brrrrrum brrrrrum i już słodka czekoladowa, roześmiana minka 🙂 Wspaniała frajda dla całej rodziny 🙂

  • Małgorzata eS

    Czekoladowy motocykl podarowałabym mojemu przyjacielowi Mateuszowi, czyli najbardziej pechowemu miłośnikowi motocykli, jakiego znam: pierwszego jednoślada rozbił mu kolega ok. 2 lata temu, a 2 tygodnie temu sam rozbił się na drugim i leży bidulek na zwolnieniu ze złamaną nogą, w dodatku na 4 piętrze bez windy, więc takie moto zdecydowanie osłodziłoby mu nieco czas rekonwalescencji. Poza tym przecież mówi się, że do trzech razy sztuka 😉

  • Jagoda Stelmaszek

    Komu bym podarowała czekoladowy motocykl? Najchętniej to sama bym go zjadła:)Ale nie będę taką łakomczuchą :)i podaruję tę super słodką maszynę dla mego kochanego staruszka:) Należy mu się coś wyjątkowego za te nasze wspólne 25 latek razem! To kochający mąż i dziadek,może nie zawsze zgadza się z moim zdaniem Ale ciągle trwa przy moim boku:) I myślę ,że już tak zostanie:) A jak podaruję mu tę mleczną figurkę,w kształcie motoru,To na pewno w jego oku zobaczę łezkę Bo zawsze marzył o szybkim dwuśladzie :)No ale życie potoczyło się tak,że zamiast śmigać na motocyklu, mój mąż pchał inną maszynę przed sobą na czterech małych kółeczkach:)Ale teraz nic nie stoi na przeszkodzie by spełnić mężowskie marzenia No może nie prawdziwy motocykl,bo już wiek nie ten:)Ale taki z czekolady czemu nie! Przecież na słodkości nigdy nie jest za późno!:)

  • Teść to nie teściowa z kawałów 🙂
    Ja motor podarowałabym teściowi 🙂 Jakiś czas temu podarował On swój stary motor (WSK 175) mojemu mężowi 🙂 Za ten czyn należy mu się wyjątkowa nagroda – ten motor to pojazd dla teścia bardzo sentymentalny… A, że jest wielkim łasuchem, wiem, że takie słodkie podziękowanie za Jego dobroć byłoby strzałem w 10 🙂
    PS. ten czekoladowy model bardzo WSKę przypomina 🙂

    Pozdrawiam 🙂

  • Maria Artowicz

    nad odpowiedzią na owe pytanie nawet moja głowa długo nie myślała- taki motocykl z całą pewnością swojemu synowi bym podarowała. Jest to od dziecka zagorzały motocyklista. Na widok motocykla uśmichem na twarzy radośnie wokół siebie tryska. Motory to jego pasja wielka – od motorynki do skuterka.W swojej dużej kolekcji ma wiele motocykli z puzli poskładanych, własnoręcznie narysowanych i pomalowanych. Taki czekoladowy motocykl z wielką radością do „nowych modeli” został by dodany. A są już w niej modele z papieru, tektury, korka, wosku, drewna , szkła, drutu ,słomy a nawet z porcelany. Motocykl z czekolady pełen słodkiego uroku byłby na czele kolekcji, nie stałby gdzieś z boku..A ze swoją słodyczą byłby najdoskonalszą, cenną, smaczną ,czekoladową motorową zdobyczą.
    ps. jeszcze w terminie do spożycia przydatności nie tylko jego podniebieniu dostarczył by wiele przyjemności.Licząc na kęsek motocykla czekoladowego z wielkim entuzjazmem właśnie przystąpiłam do konkursu tego.
    https://uploads.disquscdn.com/images/154b8db300f6e2b960597dd7ea8daa911ae7bb8bc10b0901d18717250bb29c72.jpg

  • Ewelina

    Motocykl podarowałabym mojemu narzeczonemu, który jest zapalonym fanem motoryzacji, a szczególnie pojazdów dwukołowych. Jednak jego porywcza natura, pozytywne szaleństwo i skłonność do nieszczęśliwych wypadków skłoniła mnie do stanowczego wybijania mu tego pomysłu z głowy. Zatem pozostaje mu cieszyć się z czekoladowej figurki ;D

  • Teresa Krok

    Witam. Na widok czekoladowego motocykla moja buzia rozpromieniała i wróciły wspomnienia.Jestem mama czwórki dzieci ale tylko jeden syn ma ogromne zamiłowanie do motoryzacji, ta pasja go wchłonęła ale pozytywnie. Gdy syn ukończył 10 lat kupił od sąsiada stary, zniszczony , niebieski komarek, tak nazwał ten upragniony swój motocykl. Dłłłuuugggo odkładał kieszonkowe do skarbonki, żeby spełnić swoje marzenie. Podziwiałam jego zdrowy upór. Rozłożył komarka na części, powoli dokładnie , przy tej czynności zajął pół podwórka ale dokonał wyczynu . Wzbudzał podziw sąsiadów bo po paru dniach komarek zatyrrrrkotał, To nie bajka to prawda.W wolnym czasie od zajęć rozpieszczał komara swoja opieka, już bardziej błyszczeć nie mógł. Mijały lata a Jego pasja kwitła, dosiadł prawdziwego ścigacza , był szczęśliwy. Obecnie nie posiada motocykla , rozsadek wziął górę.Syn kocha motoryzacje a ja kocham Tego chłopaka z Jego pasja ,chce Go obdarować takim słodkim gadżetem bo wiem ze byłoby to dla niego podsumowanie historii przygody z motocyklami. Już widzę jego błysk w oku pasja do słodyczy tez nie mała.

  • Paulina Latek

    Słodki motocykl podarowałabym mojemu chłopakowi. Jest wielkim fanem motocykli, sam ma w swojej kolekcji „piękną malinkę” i śmiga nim jak tylko ma chwilę czasu. Śmiało mogę stwierdzić, że jest takim motocyklowym freakiem i zasługuje na czekoladową statuetkę- motocykl 🙂 Nie powiem – ten ze zdj bardzo przypomina jego sprzęt, więc będąc daleko od swojej „drugiej miłości” czekoladka cieszyłaby oko, a i smakowała nieziemsko !

  • domcia9871 .

    Oczywiście czekoladowy motocykl podarowałabym mojemu lubemu 🙂
    Zawsze marzył o motocyklu, więc taka słodka niespodzianka w kształcie motocyklu osłodziła by mu dzień chłopaka i z pewnością byłby bardzo zaskoczony ! Czekoladę również uwielbia więc pomysł jak najbardziej trafiony !

  • Iwona

    Dla motoryzacji fana który codziennie z rana
    nawet po bułki do sklepu osiedlowego goni swojego „garbusa” starego(stylowego)
    Dla kogoś kto kółek nie liczy na cztery i na dwa
    tylko miłuje silnik, który je pcha.
    I brudzi nie tylko ręce smarem aby chwalić się swoim towarem.
    Dla miłośnika przygód i kolekcjonera wrażeń
    maszyn.. .jazdy.. i czasami nieodpowiedzialnych marzeń.
    Dla mężczyzny, męża, ojca
    aby swój świat nawet w czekoladce wspominał…

  • Marta Martita

    Czekoladowy motocykl-brzmi to szałowo a wręcz bardzo odlotowo.Dałabym go mężowi czekoladowemu łasuchowi. Misio by się ucieszył i z zjedzeniem go by się bardzo pośpieszył.Jaka była by frajda gdy się nim cały ufajda.Motorek unikatowy taki hardcorowy.Mężuś lubi motory na ich widok staje się chory. .Więc alternatywa jest taka dostaje od was czekoladowego mechanicznego rumaka.Aby w głowie mu się nie przewróciło , tylko kosztując wasza czekoladę było by mu bardzo miło. Każdą część z osobna będzie zjadał aż z przejedzenia będzie się na kanapie pokładał. Prezent na dzień chłopaka idealny i obiecuje że jedząc go misiek nie będzie brutalny

  • Justyna Rz.

    Motocykl z czekolady Chocolissimo podarowałabym
    swojemu tacie i to nie tylko dlatego, że jest zapalonym entuzjastą motoryzacji.
    Chciałabym mu w ten sposób wyrazić wdzięczność za to, że zawsze był i jest osobą, która scala
    całą rodzinę, jest fundamentem, na którym możemy się opierać w każdej sytuacji.
    Zawsze znajduje czas dla mnie i rodzeństwa, wskazując nam drogę prawości,
    uczciwości, którą każdy powinien kierować się w życiu. To on napełnia nas siłą,
    wiarą we własne możliwości, jest podporą i ostoją podczas przezwyciężania
    wszelkich przeciwności losu. To również nikt inny tylko mój tata nauczył nas w
    jaki sposób okazywać szacunek naszej mamie a jego żonie, przypomina mi się tu
    pewien cytat mówiący, że najistotniejszą lekcją, którą ojciec może przekazać
    dziecku jest nauczenie go szacunku oraz miłości do własnej matki. Obdarowując
    go tym słodkim upominkiem mogłabym mu podziękować za to, że jest dobrym i
    szlachetnym człowiekiem, a także sprawiłabym mu przyjemność wspierając jego
    motoryzacyjną pasję. 🙂

  • Renia

    Czekoladowy motocykl , do mego chłopaka pojedzie, będzie wówczas czuł że dziewczyna z prezentem go nie zawiedzie, a motocykl go zapewne uwiedzie , bo czekoladowa moc dowiedzie ,że uśmiech z jego twarzy nie zjedzie.

  • Ewa Sztank

    Mój mąż nie lubi motocykli ani słodyczy, więc na pewno mu go nie dam, bo szkoda…. Motocykle uwielbiam ja, a czekoladę zjadam w ogromnych ilościach na poprawę humoru. Więc motocykl podaruje sobie, żeby 30 września mąż miał uśmiechniętą żonę podczas romantycznej kolacji z okazji dnia chłopaka 🙂

  • Karolina A.

    Komu podarowałabym ten przepyszny motocykl? odpowiedź niebanalna :mojemu bratu 🙂 jest prawdziwym łasuchem a zarazem pasjonatem motocykli, jeżeli można połączyć te dwie rzeczy w całość to idealnym prezentem byłoby to cudeńko! W końcu przez żołądek do serca 🙂

  • Agata

    Czekoladowy motocykl podarowalabym mojemu tacie ktory w mlodosci uwielbial motocykle niestety po wypadku juz nie moze jedzic dlatego chcialabym go podarowac tacie aby sprawic mu przyjemnosc i radosc

  • Katarzynka JK

    Niesłychane! Zbliża się Dzień Chłopaka. „Czy znasz kogoś, kto uwielbia czekoladę i pasjonuje się motoryzacją?” Nie wiem czy to stan zakochania sprawił, ale pomyślałam właśnie o swoim mężczyźnie. Amator czekolady, pasjonat koni mechanicznych. Chętnie poczułby wiatr we włosach pędząc motocyklem po bezdrożach. Nie mam nic przeciwko motocyklom, ale chyba tym czekoladowym. Czekoladowa maszyna raz, dla mego Lubego! 🙂

  • Katerina Xolidis

    podarowałabym go oczywiście mojemu mężowi, który bardzo chciałby mieć taki w skali 1:1 jednak ciągle woli odłożone pieniądze inwestować w podróże ze mną, abym mogła rozwijać swój kanał na Youtube – taki jest kochany!! póki co otrzyma ode mnie (mam nadzieję) czekoladowy na osłodę jesieni – jednak obiecuję, gdy w końcu się dorobię – dostanie ode mnie prawdziwy!!

  • Asia

    Taki superancki motocykl z czekolady , podarowałabym komuś wyjątkowemu na specjalne parady.
    Najchętniej jednak wzięłabym go dla siebie, bo po czekoladkach czuje się jak w niebie.
    Uwielbiam szybkie jednoślady, zwłaszcza te wykonane z czekolady.
    A dlaczego? odpowiedź jest jasna i klarowna:
    Chocolissimo jest buenissimo!!!:)

  • Anna Roch

    Był sobie kiedyś chłopczyk mały co o motorze wciąż marzył. „Jak dorosnę to sobie taki sprawie” mówił,godzinami obserwując przejeżdżające po mieście jednoślady. Wszędzie mial ich pelno,na scianach,na piżamie, na meblach, byl w nich zakochany.
    Gdy przyszedł czas owszem spełnił swe marzenie,lecz gdy miłość swą znalazł sprzedac musial to cudo, gdyz ona bala sie o niego potwornie, a i pieniadze na wesele były potrzebne, teraz dzieci,kredyty, inne priorytety to,wiec chetnie choc czekoladowy przyjmie z radością.

  • Patrycja K z Łodzi

    Ten motocykl podarowałabym swojemu chłopakowi, który jest zaciętym motocyklistą. 🙂 Od lat kocha ten sport, a o swój własny motor dba, jak o dziecko. Kiedy tylko się poznaliśmy starał sie dzielić ze swoją pasją, bo wiadomo- mężczyzna bez pasji, jest jak motocykl bez kół. 😉 Do tego mój luby uwielbia słodycze, więc połączenie czekolady i czterdziestu pięciu koni mechanicznych, to dla niego idealny prezent. 🙂

  • karolina

    Dla męża mego kłopotliwego, wręcz nieznośnego, napiszę dlaczego. Czas temu dużo kasy przehulał, autem nie zawsze roztropnie się bujał, a teraz smęci i żałuje za grzechy, mówi, że cierpi, że się polepszy. Już trzeci miesiąc i tak biadoli, patrzyłam na jego troski do woli. Myślę, że… może ja mu wybaczę, długów jego to ja nie spłacę, ale ucieszyłby się szalenie, gdyby spełniono jego marzenie – dostałby motor tak odlotowy i problem z prezentem bym miała z głowy.

  • Messalina

    Czekoladowy motocykl podarowałabym swojemu mężczyźnie, który nie tylko jest fanem motoryzacji ale również kocha to uczucie wolności, które towarzysz jeździe na motocyklu.
    Swego czasu był właścicielem pięknej maszyny niestety zmuszony był ją sprzedać. Od dłuższego czasu marzy żeby znowu móc „polatać” po drogach i poczuć ten zew i kupić maszynę. Póki co niestety prezentu w postaci nowego motocyklu sprawić mu nie mogę ale fajnie od czegoś zacząć, a myślę że dla takiego łakomczuszka czekoladowy motor to byłby wspaniały prezent i strzał w 10 🙂

  • Małgorzata Kowalska

    Ten motocykl podarowałabym mojego kochanemu Bratu,który marzy mieć motor i ma zamiar kupić,jednak bardzo się martwimy o jego życie dlatego wolałabym żeby mu wystarczyła właśnie ta czekoladowa figurka! Bo ma dla kogo żyć…

  • Gosiaczek11

    Czekoladowy motor to idealny prezent dla mojego już dorosłego syna 🙂
    Uwielbia motory, jeździ i interesuje się wszystkim co z nimi związane.
    Bardzo by się ucieszył z takiego prezentu i dołączyłby go do swej
    kolekcji miniaturowych motocykli, co prawda nie wiem czy by nie uległ
    pokusie i nie skosztował tak kuszącego eksponatu.

  • Mich Zal

    Czekoladowego motocykla podarował bym sobie Niedługo mam imieniny ale nie obchodzę ,po prostu są kalendarzu , Była toby namiastka pojazdu , jak bym miał Nie obawiajcie się .Prawo Jazdy mam , niestety nie mam samochodu , ale jeżdżę , na dwóch kółkach ,ekologicznie ,chciałbym na brać prędkości to byłby dobry początek niezwykłej mobilizacji słodka figurka czekoladowa z robiona z czekolady mlecznej , gorzkiej i białej ,Po prostu trzy w jednym moja ulubiona liczba . Jetem chłopakiem lubię słodkie rzeczy .

  • Magdalena Marek

    MĄŻ – wielbiciel koni mechanicznych
    ŻONA – wielbicielka czekolad przeróżnistych
    Połączeni na wieki przed ślubnym kobiercem
    razem idą przez życie trzymając się za ręce.
    Wielkimi krokami zbliża się dzień chłopaka
    więc chciałabym mu dać za prezent tego pięknego rumaka!
    Mąż mój będzie wniebowzięty,
    żonie da gryza… dzień będzie przepiękny! 🙂

  • Izabela Wróbel

    Na taki ‚sprzęt’ zasługuje mój tata. Nie raz podziwiłam jego wspaniałe, biało-czarne zdjęcia w albumie – busz włosów, koszula w kratę, skórzana kurtka, spodnie z szerokimi nogawkami, „orzeszek” na głowie. Kiedy oglądamy te fotografie wspomina on te czasy z rozrzewnieniem. Nigdy nie dał nam odczuć, że tęskni za tymi chwilami, że ten jego złoty wiek musiał ustąpić miejsca rodzinie, dzieciom. Miło by było podarować mu coś, co nie tylko go rozczuli, ale też mu posmakuje 🙂

  • Anita

    Dla mego narzeczonego najsłodszy motocykl mi się marzy. Prezent to nietuzinkowy, który mam pewność, spowoduje u niego zawrót głowy. Fascynują go zabytkowe pojazdy, a tym, z czekolady wykonanym byłby wyjątkowo zszokowany. Oczami wyobraźni widzę jakie zadowolenie miałby na swej twarzy, gdy kurier przesyłkę mu wręcza, a on znajduje w niej smakowitą, przypominającą dziecięce lata replikę jednośladu starszego brata. Prezentem dla duszy wspomnienia by były, ale dla brzucha uczta niesamowita, bo czekoladę z Chocolissimo uwielbia ten mój bandyta!

  • Dorota Góra

    Idealny prezent dla mojego męża z kilku powodów po pierwsze to niesamowity i zwariowany fan motocykli po drugie największy łasuch na świecie kocha czekoladę i wszelkie słodkości do tego mamy 22 rocznice ślubu a taki nietuzinkowy prezent byłby rewelacyjny wprost cudowny.Kurcze będę się modlić aby się udało.Buziaki

  • mlodaaga

    Czekoladowy motocykl podarowałabym ukochanemu Dziadziusiowi – wielkiemu fanowi dwóch kółek.
    Dziadzio mimo swoich 85 lat każdego sezonu wyciąga swoją niezawodną Jawę i jeździ niczym szatan po polskich drogach. A gdy tylko mąż podjedzie mocniejszą maszyną aż mu się oczka świecą i jest pierwszy w kolejce do przejażdżki. Zawsze też opowiada jak na motorek – składaka poderwał naszą Babcią. Jak wspólnie jeździli na randki „w pola” – czego owocem jest moja mama 🙂 Dwa kółka w naszej rodzinie zawsze będą miło się kojarzyć. Każdy jakoś złapał bakcyla i uwielbia wiatr we włosach. A to wszystko przekazane w genach od Dziadka. Dlatego właśnie to jemu podarowałabym ten wyjątkowo słodki prezent 🙂

  • Anna Racis

    Nie będę oryginalna, mówiąc że dam go mężowi, ale trudno- to prawda. Chcę aby miał namiastkę swojej życiowej pasji pod postacią czekoladowej figurki, bo wiem, że kocha motocykle a z przyczyn zdrowotnych nie jest w stanie wsiąść na żaden motor. Mimo tego nie czuje się rozczarowany widząc jadącego motorem i wciąż marzy że kiedyś jakiś będzie miał na własność. Ot, taki drobny gest który może dać mu szczęście 😉

  • Sara

    Mam Ci ja narzeczonego,
    trochę bardzo szalonego.
    Gdy pierścionek podarował,
    to z radości ześwirował.
    Wsiadł na motor wyczyszczony,
    lecz pozwiedzał nim krzaczory.
    Chłopak cały no i zdrowy,
    ale motor rozwalony.
    Żeby już nie płakał w nocy,
    z czekolady dam mu motocykl 🙂

  • Magdalena Ceglińska

    https://uploads.disquscdn.com/images/1330dae52494442fa7446f6acab1eb9197745fce0a01dfdb0801c2fcc0bb3543.jpg
    Czekoladowy motocykl? Tylko dla mojego „czekoladowego” synka. Byłby uszczęśliwiony. Byłoby to wielkie wyzwanie bo kocha też motory i ładne rzeczy ale miłość do czekolady chyba by zwyciężyła i po prezencie zostałoby tylko opakowanie. Kocham robić niespodzianki moim chłopcom, odwdzięczają się wielkim przywiązaniem i czułością o której marzy każda mama.

  • Agata

    Nagrodę podarowałabym oczywiście swojemu chłopakowi. Jest on fanem motoryzacji
    i nawet posiada prawo jazdy na motocykl. Niestety nie ma swojego… na taki prawdziwy
    mnie nie stać, ale jestem pewna, że ucieszyłby się również z czekoladowego!

  • Beata Anna Rybińska

    a ja podarowałabym swojemu mężowi,którego kocham i on kocha mnie…czyż,to nie jest najważniejsze…kochać i być kochaną…. https://uploads.disquscdn.com/images/ee40fa3b244920f989e7d66a084bc4ec7c5f54367fc302f8d94cd1b3e07f3d0a.jpg

  • Dyś Ewa

    Doskonały prezent dla mojego chłopaka, który tydzień temu w końcu- za 13stym podejściem zdał prawo jazdy ;D Prawko już w portfelu, teraz tylko przydałaby się jakaś machina- czekoladowa na start powinna mu wystarczyć^^ https://uploads.disquscdn.com/images/1418ca53850f97849d1c29c01df84a329ec0d772873a026a8250623cd2cd803b.jpg

  • Sylwia Bombor

    Motocykl podarowalabym mojemu mężczyźnie. Posiada w swojej kolekcji CZ Cross z 87 roku i Honde CR250 także Cross. Uwielbia motocykle wszelkiego rodzaju ale najbardziej te starsze. Jest on wielkim miłośnikiem motorów i uwielbia przy nich grzebać i na nich szaleć

  • ada

    ten czekoladowy motorek podarowałabym mojemu 2 letniemu syneczkowi wielkiemu fanowi motoryzacji i wielbicielowi czekolady. Natanielek uwielbia wszystko co związane z samochodami i motorami. Całe dnie spędza na oglądaniu gazet motoryzacyjnych i zabawie autkami,traktorami i motorkami. Taki prezent na pewno sprawiłby mu radość.

  • Magda

    Podarowałabym mojemu mężowi, który okazuje się być nie tylko wspaniałym mężczyzną i mężem, ale też super tatą dla naszej miesięcznej córci.

  • Barbara Miecznikowska

    Ten motocykl podarowałabym mojemu ukochanemu….dlaczego ?.Dla innych jest pomocą w trudnej godzinie, pociesza sercem ,aż smutek minie.Dla smutnych jest słońcem, dla głodnych …chlebem, dla spotkanych radością, a dla mnie ….NIEBEM .

  • Patrycja Litkowiec

    3 czerwca 2007r na Święcie Junaka (polski motocykl, produkowany przez Szczecińską Fabrykę Motocykli w latach 1956-1965. ) przejechał obok mnie mężczyzna o niezwykłej urodzie, ślicznym uśmiechu i kasku z dyndającą na sprężynie dynią. To była miłość od pierwszego wejrzenia, nie mogłam przestać o nim myśleć. Los chciał, ze po kilku tygodniach sie spotkaliśmy a 6 czerwca 2014r wzięliśmy ślub 😉 Nie trudno zgadnąć, ze motocykl z czekolady PODAROWAŁA BYM mojemu MĘŻOWI !!

  • Hime_Aya

    Motocykl podarowalabym mojemu facetowi :-). Ma on swoją ukochaną Suzi (Suzuki SV650) Ale niestety sezon już niedługo się konczy, a tak miałby chociaż słodkie pocieszenie 😉

  • Asia

    Taki pyszny czekoladowy motocykl podarowałabym mojemu narzeczonemu.
    Bardzo chciał kupić sobie motocykl, ale jak zaszłam w ciąże i urodziła nam się córeczka plany te zeszly na drugi plan ponieważ pieniążki poświęcone zostały córeczce. Teraz ma półtora roczku i to mógłbyto być prezent właśnie od niej dla taty, bylby napewno wniebowzięty!! =)

  • martusiatusiaaa

    Czekoladowy motocykl podarowałabym:
    – mojemu partnerowi, które wypełnia moje życie miłością
    – mojemu najlepszemu przyjacielowi, który wspiera mnie w ciężkich chwilach
    – mojemu trenerowi, który motywuje mnie do ciągłego rozwoju
    – mojemu współlokatorowi, który sprawia, że moje mieszkanie jest przytulne i pełne ciepła
    – mojemu psychologowi, który pomaga mi radzić sobie z problemami
    – mojemu bariście, który robi najlepszą kawę
    – mojemu masażyście, który potrafi mnie odprężyć po stresującym dniu
    – mojemu mechanikowi, który zawsze poradzi sobie z naprawą mojego autka
    I jeden motocykl by mi wystarczył, bo te wszystkie postacie to jedna i ta sama osoba – MÓJ NARZECZONY.

  • Angelika

    Pytanie proste, bez wahania na nie odpowiem
    Mój luby – Kamil – otrzymałby prezent z czekolady.
    Kocham go nad życie i nieba uchylę,
    Byle był szczęśliwy ze mną i w kółko mnie wspierał.

    Jego dzień zaraz nadchodzi i to sprawa jest nieunikniona,
    Prezent oryginalny – to na pewno mu się spodoba.
    Docenia każdy gest ode mnie, jaki dla niego zrobię,
    Bo nie ważne co, ważne ze z miłości to robię.

    Dlatego właśnie on by to otrzymał,
    Na rekach by mnie nosił i cieszył się, miał „bzika” !
    Bo uwielbia czekoladę, motoryzację i wszystko co na kółkach,
    A prezent ofiarowany z serca podniesie klasę i gest, bo to miłość nasza wspólna.

  • Renia

    Czekoladowy motocykl byłby dla mojego słodkiego Chłopaka, bo jest kochany i nie potrzebuje na brzuchu sześciopaka 😀 Ten prezent jest idealny, pyszny i niebanalny, motocykl jest po prostu genialny! Kochany mój ucieszy się na pewno i stwierdzi, że dobrze Mu ze mną 🙂 Zasługuje na takie słodkości, bo jest niesamowity w całej swej okazałości. Kocha mnie najbardziej w świecie, takiego drugiego nigdzie nie znajdziecie! Ja również kocham Go szalenie, na nikogo nigdy Go nie zmienię! Motocykl pasuje do Jego osobowości, jest szybki i na mnie rzadko się złości. Ma mocny charakter, jest romantyczny, to prezent dla Niego fantastyczny! Już się cieszę, że Mu go podaruję i Jego pięknym uśmiechem kolejny raz się oczaruję..:)

  • Sylwia Korus

    Ten słodki motocykl podarowałabym mojemu narzeczonemu który jest wielkim fanem motoryzacji. Za rok o tej porze będzie już moim mężem. Przez ostatni rok zbierał fundusze na renowacje swojego starego motocykla , ku mojemu zaskoczeniu pieniążki zamiast na naprawy przeznaczył na zakup Naszych wymarzonych obrączek. To czekoladowe cudo sprawiłoby mu wiele radości, a może i ze mną się podzieli 🙂

  • Katarzyna Krulik

    Mam w domciu dwóch fanów motoryzacji- jednym jest mój mąż oczywiście a drugim 3 letni synuś… To fascynujące patrzeć jak razem myją samochód czy wymieniają żarówkę. Kiedy byłam mała nie zwracałam uwagi na to jak piękne są chwile które można spędzić z rodzicami. Choćby i przy myciu samochodu. Teraz ta perspektywa widnieje całkiem inaczej… Zbliża do siebie i wiąże piękną rodzinną więź nazywaną miłością… Myślę, że ten prześliczny motocykl nie zabawił by długo jako ozdoba w naszym domku bo Panowie zjedliby go w mgnieniu oka po kawałeczku… Może dla mnie i córci skapnąłby chociaż kęsek serducha czyli silnik 🙂

  • Karolina93

    Podarowałabym go mojemu chrzestnemu, który przeżywa właśnie swą drugą młodość- sprzedał samochód, kupił najlepszej klasy motocykl i swoją żonę zabiera w wycieczki dookoła Polski! 🙂

  • magnez2003

    Ten motocykl podarowałabym mojemu mężczyźnie jako zadośćuczynienie za to, że przeze mnie musiał sprzedać motor i od ponad 4 lat już nie jeździ a jego pasja wisi w powietrzu niczym chmura burzowa i czeka na odpowiedni moment by spaść i znów móc się realizować.

  • Stachowicz Małgorzata

    Mam dwóch chłopaków w domu – męża oraz 4 letniego synka. Chociaż czasami mam wrażenie że mam dwójkę dzieci. Obaj są wielkimi fanami motorów. Z różnych względów zdrowotnych mąż nie może jeździć na motorze natomiast syn zanim dorosnie trochę czasu minie. Napewno bardzo ucieszyliby się z czekoladowego ponieważ jak dotąd tylko sklejaja modele. A tym rozem mogliby spróbować jak smakuje …. 🙂

  • Maria Krzykowska

    Ten cudowny słodki motocykl podarowałabym mojemu Łasuchowi – narzeczonemu, który motocykle kocha, a słodycze uwielbia, dlatego zawsze ma pogodny nastrój, a ja go, za to uwielbiam.

  • Kattttttt

    Super słodka maszyna z piskiem opon powinna trafić w ręce mojego ukochanego mężczyzny! Jest on moim motorem do działania,a życie z nim to szalona podróż na jednośladzie.Uwielbia słodkości, a czekoladowa endorfina z rozkoszą rozpływałaby się w jego ustach. Jest miłośnikiem żużlu,więc taka zmotoryzowana czekolada z pewnością by go ucieszyła!Zawsze to on mi kupuje prezenty-miłą odmianą byłoby mu coś podarować:) Trzydziesty września to dobra okazja,by go zaskoczyć! https://uploads.disquscdn.com/images/2928fca4d2b9d1338fb73010b3c49a98a2489cf53a940b06de54e7e4d27a0554.jpg

  • Agnieszka Hikaru

    Ten motocykl zdecydowanie powędrowałby do rąk mojego TEŚCIA. W końcu nie od dziś wiadomo, że z teściami w zgodzie żyć trzeba. Choć ja swojego traktuję i kocham jak ojca. Wiem, jak bardzo uwielbia on motocykle i ma nawet swoją sporą kolekcje figurek. Jednak zapewne tym razem zamiast do kolekcji, to by ów figurka znalazła się w jego żołądku. 😀 Chciałabym też zobaczyć jego minę, gdy będzie otwierał pudełeczko z wielkim zdziwieniem jakie to cuda można poczynić z czekolady. 🙂

  • Patrycja Głog

    Słodki motor podarowałabym swemu pierwszemu ukochanemu chłopakowi….memu dziadkowi! To jemu w wieku sześciu lat się oświadczałam:) I gdy myślę o motorach, to właśnie dziadek staje mi przed oczami i jego JunakM07. Przejechał nim kraj wzdłuż i wszerz począwszy od lat 60. Jeszcze pamiętam, gdy brał mnie na przejażdżkę swym czarnym pojazdem wśród wiejskich dróg. Od kilku dobrych lat wyprawy motorowe dla dziadziusia to już wspomnienia, piękne zdjęcia. Jest taka stara fotografia, gdzie wtedy prawie trzydziestoletni dziadek jedzie z bukietem kwiatów na swym Junaku oświadczyć się babci: taki młody, beztroski i pełny życia. Chcę tym oryginalnym prezentem motoru wykonanym z czekolady ożywić dawne wspomnienia dziadziusiowi-weteranowi wśród pasjonatów motorów. Jak nikt zasługuje na ten podarunek na Dzień Chłopaka, bo wewnątrz wciąż jest tym chłopakiem ze zdjęcia wiszącym nad ulubionym fotelem dziadka tak kochającym motory i słodkie życie:)

  • Klaudia Równiewska

    Mój mężuś kochany jest fanem motocykla i czekolady.
    Jednak ja żoneczka jego jestem zołza i co z tego,
    nie pozwalam mu wsiadać na 2 koła bo to niebezpieczna jazda.
    I tak sobie pomyślałam że taka słodka czekoladka chociaż troszkę zastąpi mu tą jazdę !!!!

  • Kamilla Margas

    Mój tata jest doskonałym przykładem na to, że marzenia są do zrealizowania 🙂
    Wystarczy tylko chcieć, a „chcieć to móc”.
    Tatko od zawsze marzył o motocyklu … w wieku 58 lat udało się tacie ów marzenie zrealizować.
    W tajemnicy przed domownikami (w tym mamą) zorganizował wszystko kupić wymarzoną „zabawkę” . Zgromadził odpowiednią kwotę, prześledził ogłoszenia w sieci i tak oto pewnego pięknego popołudnia w maminym salonie zagościł motocykl… na szczęście w motocykl w salonie mieszkał tylko przez bardzo krótka chwilę 🙂 Garaż jest zdecydowanie lepszym domkiem dla takiego sprzętu…
    Tatusiek dzień bez motocykla uważa za dzień stracony… nie rozstają się „chłopaki” ze sobą już od 5 lat.
    Mama, która nie była zwolenniczką takich „atrakcji” dziś ma swój kask i odpowiednią garderobę 🙂 po to by mknąć z tatuśkiem na motocyklowe randki 🙂
    Słodka niespodzianka zdecydowanie należy się mojemu tacie – udowodnił nam, że nie należy rezygnować z marzeń…mało tego potrafi zarazić swoją pasją innych.

  • Aga

    Słodki kąsek dla Słodziaka 🙂

  • magda chabierska

    taki motocykl podarowalabym mojemu mezowi:) od lat marzy mu sie jego wlasny motor:) jest nimi zafascynowany, ale… po pierwsze nie ma prawka na motocykl, a po drugie nie ma na taki motorek pieniazkow… co zaoszczedzi troszke, to dzieciaki zawsze cos wymysla, co jest dla meza wazniejsze niz motor… i dlatego nie ma swojego wlasnego:( moze choc w taki sposob moglby nacieszyc sie swoim wlasnym „scigaczem” marzen:)

  • Natalia

    Czekoladowy motocykl podarowałabym dla mojego taty. Fascynuje go motoryzacja i jest ona jego pasją. Kiedyś nawet miał on swój własny zakład wulkanizacyjny, jednak z powowdu słabej sytuacji finansowej musiał zakończyć działalność. Obecnie nie pracuje w tym zawodzie. Czekoladowy motocykl pozwoliłby mu wrócić wspomnieniami do tych cudownych czasów, kiedy to miał możliwość rozwijana swoich pasji w życiu zawodowym.

  • Justyna

    Motocykl podarowalabym mojemu kochanemu mężowi który jak się poznaliśmy parę lat temu spełnił swoje największe marzenie i kupił sobie crossa a teraz musiał go z ciężkim sercem sprzedać bo urodziła się nasza kochana córeczka i nie było już tyle czasu na jeżdżenie i były potrzebne pieniądze wiem ze było mu ciężko go sprzedać i juz marzy kiedy będzie mógł kupić sobie znowu motor i będzie go na to stać dlatego aby mu podziękować i umilić i oslodzic czas dałabym mu ten motor bo wiem ze dla mnie i córeczki jest w stanie zrobić wszystko 🙂

  • Aurelia

    Mężusiowi własnie jemu bym go podarowała.On kocha swoje Kawasaki jak nic innego na świecie , Chciałabym aby widział że choć trochę rozumie jego pasje. A potem gdy już go ode mnie dostanie ….potajemnie zjem go w całości. Bo moją pasją jest Czekolada!!! I nic mnie przed tym nie powstrzyma.

  • Arlena Świtakowska

    Każda kobieta dobrze to wie, czego prawdziwy mężczyzna chce. Wie, czego pragnie, i wie co lubi, I co na pewno jego nie zgubi. To, co ma koła i kierownicę, każdego faceta bardzo zachwyca. A gdy do tego jest z czekolady- facet jest nasz- i nie ma rady. Gdy taką słodkość od nas dostanie, da nam buziaka, me miłe Panie. Mąż mój w motorach wciąż zakochany, przyjmie podarek od serca dany. I złożę życzenia na Dzień Chłopaka, bo ze mnie kochana jest żona taka.

  • emka

    Podarowałabym tę figurkę mojemu narzeczonemu, który jest czasem tak słodki jak czekolada, a czasem niebezpiecznie pociągający jak motor. A jego idolem jest James Dean, w którego styl motor się idealnie wpasowywał.

  • Weronika

    Mój tata zawsze marzył o motorze, ale jakoś nie widzi mi si ten pomysł. Wolę, jak podziwia i zachwyca się nimi. Taki czekoladowy motor na pewno by go ucieszył, w końcu będzie miał swój wymarzony jednoślad 🙂

  • Magdalena Wacławska

    Ja podarowałabym ten motocykl mojemu ukochanemu mężowi. A dlaczego właśnie jemu? Odpowiedź jest bardzo prosta, ponieważ motocykle to jego pasja, moja zresztą też 🙂 Wraz z mężem uwielbiamy krótkie przejażdżki w okolicach miasta i długie wyjazdy po Polsce. Kiedy dopada nas nuda wskakujemy w nasze stroje motocyklowe i ruszamy w poszukiwaniu przygód. Na motocyklu czujemy pęd powietrza zamiast gonitwy myśli, prawdziwą frajdę i pełną wolność. Tego nie da się porównać z żadnym innym doświadczeniem. Tak spędzony czas to setki wspomnień, stos zdjęć i mnóstwo poznanych w drodze ludzi. Uwielbiamy z mężem czuć tę wolność i wiatr we włosach, który przywozimy z każdej wyprawy. Takie podróże uświadamiają nam kim tak naprawdę jesteśmy i czego chcemy od życia. Po każdej, nawet najkrótszej przejażdżce czujemy się bardzo szczęśliwi, nawet wtedy gdy po drodze złapie nas deszcz. Ta pasja dodaje naszemu życiu pikanterii i pozwala poznać samego siebie.

  • Weronika Zawadzka

    Podarowałabym go mojemu kochanemu dziadkowi , który od zawsze marzył o motocyklu , jednakże nigdy go sobie nie kupił bo stawiał na rodzinę przede wszystkim . Wszystkie zaoszczędzone pieniądze oddawał moim rodzicom czy też mojej ukochanej babci . Chciałabym mu się za to odwdzięczyć i sprawić mu ten oto czekoladowy motor . Dodatkowo dziadek uwielbia czekoladę i póki może to ją wcina codziennie 😉

  • Monika Monkiewicz

    To słodkie cudo podaruję mojemu mężczyźnie – jasna sprawa! Marzy mu się przejazd motocyklem po całych Stanach i odkłada na ten cel miedziaki do skarbonki… żeby mu się milej odkładało podaruję mu ten motocykl z czekolady, a jeśli dopadnie go chwila zwątpienia to go zje – w końcu czekolada nie pyta, czekolada rozumie i ukoić umie! <3 Pięknie poproszę dla Niego… dla motomianiaka mojego słodkiego <3

  • Dorota

    mojemu synkowi bo ciagle wzdycha do komputera podczas gry w wyscigi i mowi „mama czy dzis jestem juz tak duzy, ze kupisz mi taki motor ? Tylko koniecznie pamietaj…taki srebny!”

  • Katarzyna Pierzak

    Motocykl zawsze był Jego marzeniem. Jednak codzienność życia, to marzenie ciągle odkładała na dalszy plan. A teraz kiedy straszna choroba pojawiła się i niszczy dotychczasowe życie, plany i co najgorsze nadzieje, marzenie posiadania motocykla już raczej nie spełni się.
    Chciałabym mu podarować ten czekoladowy. Bo chociaż tak spełnię w jakimś sensie to pragnienie. A dla dla Jego uśmiechniętych oczu zrobię wszystko…

  • Małgorzata Krawczak

    Odpowiedź jest bardzo prosta;podarowałabym go mojemu mężowi bo on uwielbia motocykle,rozkłada je na czynniki pierwsze,potem składa,czysci,poleruje…aż czasem jestem zazdrosna.Podejrzewam ,ze nawet w nocy snia mu się jakies ekstra szybkie maszyny…Na pewno byłby zachwycony takim prezentem

  • Paulina Paszko

    Otóż ten piękny i zapewne smaczny motocykl podarowałabym mojemu najmłodszemu męszczyżnie Kubusiowi (mój kochany synek) , Który uwielbia brum brum byłby napewno zaskoczony ,że to czekoladka ciekawe czy by zjadł te piękne brum brum 😉

  • Miszqla

    Czekoladowy motocykl podarowałabym bratu, który ostatnio grał w konkursie, w którym do wygrania był motor Yamaha. Bardzo się o niego starał ale niestety nie wygrał 🙁 Myślę, że taki z czekolady poprawiłby mu humor 🙂

  • slomka

    Komu podarowałabym motocykl? oczywiście , że mojemu synkowi, który uwielbia motocykle. Zbiera różne modele oczywiście nie z czekolady. Chciałbym mu podarować taki jedyny w swoim rodzaju motocykl do tego słodki i pyszny. Ponieważ jest on ogromnym łasuchem byłby to dla niego idealny prezent na dzień chłopaka. Taki motocykl nie tylko by upajał zmysły smaku ale i sam fakt jedzenia takiej maszyny byłby niesamowitym przeżyciem i niezapomnianą chwilą:)Byłby to bardzo oryginalny a zarazem ciekawy prezent.

  • Kinga

    Ten wspaniały prezent podarowałabym oczywiście mojemu tacie. Jako wielki fan motoryzacji i oczywiście jeszcze większy łasuch, z całą pewnością ucieszyłby się z możliwości skosztowania tego cudeńka. Jednak nie tylko dlatego chciałabym mu te prezent podarować. Mój tata zasługuje na wszystko co najlepsze w życiu. Przeszedł przez ciężką drogę byśmy mogli być szczęśliwą rodziną, dlatego kazdego dnia chcę mu za to dziękować. Dzień Chłopaka jest kolejną okazją by mu pokazać jak bardzo go kocham.

  • Kinga Marta Wiśniewska

    Wygrany czekoladowy motocykl podarowalabym mojemu synkowi i mojemu partnerowi. Te dwa lasuchy, kochające wszystko, co posiada koła, poczynając od taczki, a kończąc na samolocie, to moi ukochani mężczyźni. I choć nie łączy ich więź biologiczna, to oboje pokochali się na wzajem od pierwszego wejrzenia. 🙂

  • Katarzyna Toczona

    ten słodki trezent trafiłby z pewnością w ręce mojego męża – fana motoryzacji i właściciela pięknego motoru, którym zabiera mnie na szalone przejażdżki, długie eskapady i przyjemne wypady za miasto. Oboje uwielbiamy słodycze więc na jednym z naszych pikników wspólnie zjedlibyśmy to cudo 🙂

  • Magdalena Bieżuńska

    Czekoladowy motocykl podarowałabym mojemu mężowy, który w ostatnim czasie jest troszkę przeze mnie zaniedbywany. Większość czasu i energii przez ostatnie dwa lata poświęcam naszej córce, do tego teraz kolejna ciąża, w czasie której potrafię być trochę nieznośna. Czekoladowy upominek byłby dla mojego męża wynagrodzeniem za Jego cierpliwość i wyrozumiałość. Prezent na pewno by Go ucieszył, gdy jest on wielkim pochłaniaczem czekolady a do tego fanem motoryzacji. Obiecuję, że pomimo moich ciążowych zachcianek na słodycze, motocyklu mojego męża nie ruszę. 😉

  • Barbara Kulesza

    Podarowała bym taki motocykl dla mojego kochanego małżonka z którym jestem już 21 lat i niedługo mam rocznice ślubu,mąż uwielbia czekoladę na pewno był bu bardzo zadowolony z takiego słodkiego prezętu.

  • Marzena mama Ani

    Ja słodki motocykl podarowałabym mojemu bliskiemu znajomemu, który jest fanem motocykli i ogromnym łasuchem słodkości. Zrobiłabym to z premedytacją, gdyż bardzo chciałabym zobaczyć co z taką niespodzianką zrobiłby Jacek. Czy zjadłby motocykl ? A może lizał ? Od jakiej części by zaczął ? Dojrzały mężczyzna, fan motoryzacji, członek sekcji motocyklowej jaką podjąłby decyzję ?? A może odłoży na półkę i będzie się katował, że to jest jedyny gadżet z czekolady, który żal mu zjeść?? Chciałbym to widzieć 🙂

  • Sylwia Hatifnak

    Ten czekoladowy motocykl jest dosyć retro dlatego przypomina mi sprzęt na jakim mój tato, jeszcze gdy był kawalerem, przybywał do mojej mamy. Dlatego aby przypomnieć mu o tych słodkich czasach, podarowałabym mu ten właśnie czekoladowy, niewiele różniący się designem od tego sprzed 30 lat motocykl 🙂

  • Monika Kielczyk

    Mojemu cierpliwemu mężowi (cierpliwemu do mnie oczywiście) chciałabym bardzo podarować czekoladowy motocykl, aby osłodzić mu życie z najgorszą zołzą na świecie – mną 😉 a z racji posiadania półtorarocznego dziecka nie mam kompletnie czasu na zakup prezentu na dzień chłopaka.. poratujcie proszę bo zapachnie niebawem rozwodem.. p.s. obiecałam mu , że zarobię na nowy samochód, może czekoladowy motor pozwoli mu zapomnieć o mojej obietnicy ?;)

  • Agnieszka Pomianek

    https://uploads.disquscdn.com/images/bb5c1ab22ea716f715272ac2745ad3c0302901ce1dbdf94b20e5295a46dba329.jpg Mojemu mężowi co Harely’e kocha. To jego pasja to miłosć. Dzięki niemu podążam za nim w góry dalekie i sprawdzamy swoje charaktery , swoją miłosć. To nasza wolność i spełnione marzenia. Każdego roku uciekamy ze stalowego uścisku szarej ponurej rzeczywiscości i jedziemy wnieznane. W tym roku Alpy przez Włochy Niemcy I Austrię objechaliśmy. Mąż dostał wymarzoną prace w nowym salonie Harley . Ta niespodzianka będzie dla niego sympatyczna <3

  • Anna Wnuk

    Mój chłopak jest przystojny, mądry i przez znajomych lubiany,
    A do tego w motorach szalenie zakochany!
    Wieczorami codziennie po internecie szosuje
    I nowe, dwukołowe machiny wynajduje.
    Nie ważne są szkoła, porządki, ani naczyń zmywanie,
    Gdy Paweł ma swoje MOTOzamiłowanie.
    Od października na kurs się zapisał prawo jazdy,
    By w korkach wyprzedzać BMW, Audi i Mazdy.
    Zanim mnie w podróż motorem zabierze,
    Pozostaje nam oglądanie zdjęć w internetowym folderze.
    Sami widzicie, ciężka jest to sprawa,
    Może pomóc tylko czekoladowy motor i dziewczyna rudawa.
    Dlatego błagam, proszę, płaczę i szlocham,
    Tak bardzo swojego chłopaka kocham.
    Nim ruda dziewczyna z chłopakiem na motor uzbiera,
    Będą mieć na półce czekoladowego Harleya.

  • Maja

    Czekoladowy motocykl podarowałabym mojemu kochanemu bratu. Ma wielką pasję do motorów jak i samochodów. Myślę , że byłby zachwycony takim prezentem. Dlatego właśnie chciałabym mu podarować tą czekoladową wersję 🙂

  • Sylwia

    Czekoladowy motocykl chciałabym podarować dla swojego taty, który jest dla mnie najważniejszym chłopakiem w życiu, wzorem, i na którego zawsze mogę liczyć. Widząc ten konkurs, przed oczami od razu pojawił mi się obraz fotografii, na której razem z tatą siedzę w różowej kurteczce i spodenkach na jego dawnym motocyklu, bodajże marki Jawa. Miałam wtedy 1,5 roku i jest to nasze jedyne, wspólne zdjęcie tego typu. Dla rodziny, mój tata zrezygnowałam z jazdy na nim już lata temu, ponieważ nigdy nie chciał nas zamartwiać, choć wiem jak bardzo to kochał i pewnie nie raz chciałby znów móc wybrać się w dłuższą trasę. Ja niestety nie mogę podarować mu wielkiej maszyny, ale bardzo chciałabym wręczyć mu chociaż taki uroczy czekoladowy motocykl, który może nie poniesie go na swoich dwóch kołach, ale osłodzi życie 🙂

  • vingag

    Takie cudo otrzymałby mój mąż, który jest mistrzem w:

    – liczbie przekleństw podczas trwania meczu polskich siatkarzy
    – ilości weekendów spędzonych poza domem – na wędkowaniu
    – piciu piwa na czas podczas grilla ze znajomymi.

    Ale także w:
    – układaniu wież z klocków razem z synkiem
    – biciu rekordów szybkości podczas rodzinnych wyścigów
    – wynajdowaniu miejsc na coroczne wspólne wakacje – nigdy nie jest nudno!

  • Paulina Giemza

    Chciałabym go podarować mojemu chłopakowi, który jest zakochany w motocyklach, to jego najwieksza pasja. Niestety kilka miesięcy temu, w kwietniu, mieliśmy wypadek. To były sekundy, i już leżelismy pod kołami innego samochodu. Nikomu nie życzę tego bólu, a teraz pozostałych po tym wydarzeniu blizn… Mimo iż mój chłopak tak bardzo kochał motocykle, do tej pory jeszcze nie wsiadł na żaden, czuł się bardzo winny. Myślę, że ucieszyłaby go ta motocyklowa slodkosc, która oslodzilaby ból po tym strasznym przeżyciu.

  • Sylwia Konopińska

    Motocykl z czekolady Chocolissimo podarowałabym mojemu Tacie. Jest wielkim fanem motoryzacji, kierowcą-mechanikiem z zawodu. W młodości, gdy był chłopakiem, miał właśnie taki klasyczny motor i wspomina o nim z rozrzewnieniem.

  • EwelinaT

    Motor z czekolady podarowałabym na pewno mojemu mężowi jako podziękowanie za wspaniały prezent urodzinowy jakim był tydzień w Rzymie. Uwielbia on motory dlatego właśnie taki kształt na pewno przypadł by mu do gustu, Jest śliczny aż żal go jeść

  • Madzia Malinowska

    Taki motocykl nie gratka frajda dla mojego łobuza i skarba. Lubi On dużą adrenalinę więc motocykl jak najbardziej dla niego przyjmę.Takie dwa w jednym w sumie by to było bo i dla oka coś fajnego i dla brzucha coś słodkiego.Ja ogromny łasuch jestem więc liczę na to że coś z tego motocyklu sobie ugryżć będe mogła.Ten błysk w oku na widok motocyklu sprawi,że na mej twarzy uśmiech się pojawi.:)

  • Monika

    Taki motocykl z czekolady podarowałabym mojemu Mężowi, gdyż byłby on osłodą i jedyną możliwością posiadania takiego pojazdu:) Kiedy miał 18 lat zabraniano mu zakupu, teraz żona nie pozwoli mu na zakup motocykla. Myślę, że byłaby to super niespodzianka i przypomnienie pierwszego słodkiego prezentu Chocolissimo, który podarowałam Mężowi kilka lat temu.

  • Monika Pyszko

    Motor podarowałabym mojemu synkowi, który jest małym fanem motoryzacji i kocha wszystko co ma związek z motocyklami a nie otrzymał jeszcze nigdy czekoladowej postaci swojej pasji.

  • Kinga S

    Motocykl przypadł by w prezencie mojemu cudownemu uparciuchowi – mężowi. A dlaczego? Bo już długo przed naszym ślubem (powiedziałam tak przed ołtarzem, chociaż wiedziałam że czeka mnie pod tym względem ciężki los) wspominał, że chciałby kupić motocykl. Po ślubie wspominania przerodziły się w częstsze nabąkiwania, po roku w regularne westchnienia na widok każdego motocyklu a po 2 latach już w codzienną rozmowę. Podarowałabym mu motocykl oznajmiając, że jestem cudowną żoną rozumiejącą jego potrzeby, że ten pojazd jest przynajmniej bezpieczny a poziom endorfin po zjedzeniu takiej porcji czekolady sprawi, że poczujesz się jakbyś mknął 200 km/h autostradą na motocyklu.

  • Katarzyna Cichon

    Czekoladowy motocykl dałabym tacie
    Bo to najlepszy tata, jakiego znacie
    Że dość, że uwielbia czekoladę
    To w dodatku zaraz Wam zdradzę
    Że choć sześćdziesiątkę dawno przekroczył
    W ciepłe kapcie wcale nie wskoczył
    Przywdział za to czarną skórę
    I na rzecz motocykla porzucił wygodną furę!
    Auto coraz częściej w garażu parkuje
    A tata na dwukołowcu szusuje!

  • Małgorzata

    Czekoladowy motocykl podarowałabym mojemu dziadkowi. Kiedy był młody, kochał motocykle. Niestety z biegiem lat zdrowie przestało mu pozwalać na motocyklowe przejażdżki. Wtedy zdecydował sprzedać się swój motor, ponieważ ciężko mu było chodzić do garażu i codziennie go oglądać. Miłość do motorów została mu do dzisiaj. Często prosi mnie żebym kupowała mu różne magazyny o takiej tematyce. Kiedy jesteśmy na spacerze i mijają nas motocykliści, opowiada mi o swoich podróżach, o kilometrach przejechanych na motorze. Widzę, że tęskni za tym dlatego też taką małą figurką chciałabym mu zrobić przyjemność. Jestem pewna, że bardzo ucieszyłby się z takiego upominku- tym bardziej, że zbliżają się jego urodziny.

  • Wiktoria

    A ja podarowałabym ten pyszny motocykl mojemu 7 letniemu bratu,który jest wielkim fanem motoryzacji,a jego największą pasją jest oglądanie motorów na różnych zlotach.Jestem przekonana,że byłby bardzo ucieszony.W końcu połączyłabym to co najbardziej kocha-czekoladę i motory,bo dodam jeszcze,że jest prawdziwym łasuchem 🙂

  • Margaret

    Czekoladowy motocykl podarowałabym mojemu dziadkowi. Kiedy był młody, kochał motocykle. Niestety z biegiem lat zdrowie przestało mu pozwalać na motocyklowe przejażdżki. Wtedy zdecydował sprzedać się swój motor, ponieważ ciężko mu było chodzić do garażu i codziennie go oglądać. Miłość do motorów została mu do dzisiaj. Często prosi mnie żebym kupowała mu różne magazyny o takiej tematyce. Kiedy jesteśmy na spacerze i mijają nas motocykliści, opowiada mi o swoich podróżach, o kilometrach przejechanych na motorze. Widzę, że tęskni za tym dlatego też taką małą figurką chciałabym mu zrobić przyjemność. Jestem pewna, że bardzo ucieszyłby się z takiego upominku- tym bardziej, że zbliżają się jego urodziny.

  • Malwina Rospara

    podarowalabym go mojemu szwagrowi, mial juz w swoim zyciu tyle wypadkow motorowych ze powinien zamienic prawdziwy motor na czekoladwy 😉

  • Justa

    Motocykl z czekolady podarowałabym mojemu mężowi, który w zeszłym roku sprawił mi prezent na Gwazdkę i kupił mi czeroną Yamahe r1, chociaż sam marzył o czarnym Harley’u. Oboje kochamy motocykle. Jednak dla mnie się poświęcił i to mi kupił piękny motocykl, ale razem na nim jeździmy. Tą czekoladką chciałabym mu się odwdzięczyć.

  • Ania Witczak

    Podarowałabym go Tacie. Lubię jak się uśmiecha. A na widok motorów uśmiecha się najszerzej 😉

  • Izabela G.

    Czekoladowy motocykl podarowałabym mojemu chłopakowi z okazji dnia chłopaka,
    jest wspaniałym facetem, szczerze zafascynowanym motoryzacją w tym motocyklami oczywiście, niestety dotknął nas kryzys finansowy więc postanowiliśmy nie robić sobie prezentów z okazji, dzień chłopaka, dzień kobiet, imieniny i inne podobne małe święta, dlatego taki czekoladowy motocykl przyniósłby radość naszej dwójce – mi dlatego, że uwielbiam obdarowywać innych, a jemu dlatego że to byłby to bardzo miły gest 🙂

  • Justyś K.

    Od kilku lat pracuję jako wolontariuszka w schronisku dla zwierząt. Pan Heniu jest tam odkąd pamiętam. Jest już na emeryturze, ale nadal ma siłę na to, żeby pomagać naszym zwierzakom. Przyjeżdża do schroniska mniej więcej co 2 dni na swoim wysłużonym skuterku. Zawsze robi obchód po wszystkich kojcach, pogłaszcze każdego zwierzaka, czy to kota czy psa, czasem rzuci jakiś smakołyk, czasem zabierze któregoś pupila na spacer po okolicy. Psiaki cieszą się i radośnie szczekają już na sam odległy cichy warkot skuterka pana Henia. Cieszą się też inni wolontariusze, kiedy widzą jak pan Heniu jedzie z wielkim worem karmy na swoim małym motorku. Taki motocykl z czekolady podarowałabym właśnie panu Heniowi, bo jest bardzo dobrym człowiekiem i mogłabym mu pokazać, że doceniamy to co robi dla schroniska, a przy okazji właśnie on kojarzy mi się z jednośladami 🙂

  • kkKKKKk

    pierwsza myśl? to byłby idealny prezent dla mojego brata! nie znam większego pasjonata motoryzacji!! ale najważniejsze jest to, że ten motocykl przypomniał mi nasz dzieciństwo- jego pierwszy motocykl – „Dziką Helę” czyli SHL 🙂 którą jeździliśmy po łąkach naszej babci 🙂

  • Paulina Sater

    Podarowała bym motocykl mojemu chłopkowi bo humorki moje znosi ,
    i za to że do łóżeczka na rękach zanosi ,
    za to że tak pięknie mówi o miłości ,
    codziennie się stara by uśmiech na mej twarzy gościł ,
    podarowała bym właśnie jemu bo spełnia moje zachcianki ,
    Robiąc desery z bitej śmietanki ,
    nazywa mnie zawsze swoją królową ,
    Przynosząc kwiaty wieczorową porą.
    bo Kocham go za to jakim jest człowiekiem ,
    Dojrzały w środku choć młody wiekiem ,
    Kocham go za serduszko gorące ,
    i uczucie miłości tak piękne płynące ,
    zasługuje na pyszny motocykl bo w drobnych gestach miłość okazuje ,
    Gdy idąc ulicą dłoń moją całuje ,
    Gdy po małych sprzeczkach pierwszy sie odzywa ,
    Po czym z czekoladą za chwile przybywa 🙂
    ON zmienił dla mnie życie swoje ,
    Kiedyś byliśmy sami – teraz jest nas dwoje <3

  • Izabela aa

    Takie słodkości podarołwabym mojemu Mężczyźnie. Nie jest istotne to, że niedługo obchodzony będzie Dzień Chłopaka. Istotne jest to, że podarowałabym Mu prezent bezinteresowanie, za miłość, za poświęcony mi czas i serce, które darzy mnie miłością.

  • Sze Fowa

    Motor czekoladowy podarowałabym swojemu chłopakowi, który szalenie uwielbia jeździć na swoim motocyklu, niestety przez tegoroczne ulewy został zalany, ponieważ stał pod gołym niebem i niestety został zmuszony wystawić motor na sprzedaż. Garaż jest wskazany, gdy jesteśmy zmotoryzowani, niestety nie każdy może sobie na niego pozwolić. Motor z czekolady nie wymaga garażu, jedynie pustego brzuszka i ochoty by go zjeść, a taka na pewno się pojawi, gdy moja miłość go ujrzy.

  • SylviainVogue

    Czekoladowy motocykl podarowałabym mojemu ukochanemu, który
    jest pasjonatem motoryzacji! Bardzo lubię, gdy zabiera mnie na romantyczne
    szosowe wycieczki w różne miejsca swoim autem. Jemu wiele zawdzięczam również w
    kwestii mojego samochodu – często wyręcza mnie w typowo męskich zajęciach jak
    wymiana oleju, opon, czy części silnikowych, gdy coś wysiądzie – na czym ja kompletnie się nie znam, ponieważ
    jestem dopiero początkującym kierowcą!

    Mój narzeczony planuje sobie, by kupić stary motocykl w
    dawnym stylu – Javę bądź Awo Simson. Niestety jest to wydatek rzędu kilku,
    kilkunastu tysięcy złotych, dlatego ja już teraz wręczyłabym mu na pocieszenie czekoladowy
    motocykl na osłodę 😉

    https://uploads.disquscdn.com/images/d87c5f0db3754a948dc60aafff646b49a9bbdef469eeb43c53801a15c95fafff.jpg

  • Andżelika Wilińska

    Podarowałabym go mojemu mężowi, który marzy o prawdziwym motocyklu 🙂
    Zawsze jak ogląda te „cudeńka” w internecie czy gazecie pyta: kupisz mi taki?
    A ja zawsze odpowiadam : oczywiście, ale zabawkowy 🙂
    Także napewno byłby umilony dzień jeśli dostał by tą miniaturkę, tym bardziej że jestz czekolady 🙂

  • Iwona

    Podarowalabym go przyszlemu szwagierkowi Kacprowi (zakochany w motorach). Niech ma chociaż chłopak coś słodkiego przy fochach mojej młodszej siostry. 🙂

  • Patrycja

    A ja podarowałabym ten motocykl mojej babci. Tak, macie racje, to trochę dziwne, ale już wyjaśniam dlaczego.. historia wydarzyła się dokładnie 55 lat temu, w samym środku zimy, kiedy to babcia z dziadkiem mieli wziąć ślub. Tak to się stało, że tuż przed ceremonią babcia doznała skurczy przedporodowych i jak najszybciej musiała dostać się do szpitala. Jedyny środek transportu jaki był w ich zasięgu to motor proboszcza, który pożyczył dziadkowi aby ten dowiózł niedoszłą małżonkę do szpitala. Jako że skromne przyjęcie było przygotowane, a goście z dalekich zakątków Polski przybyli, proboszcz postanowił odebrać swój motocykl, a przy okazji udzielić sakramentu małżeństwa młodej parze w szpitalnej kaplicy. Motocykl stał się symbolem miłości babci i dziadka, a historia rodzinną legendą, która z całą pewnością będzie przekazywana z pokolenia na pokolenie. Za każdym razem, gdy babcia ją opowiada to łezka kręci się jej w oku, a ten czekoladowy motor byłby okazaniem szacunku do miłości moich najukochańszych dziadków.

  • Paulina K

    Czekoladowym motocyklem
    Obdarowałalabym najsłodszego słodziaka jakiego znam-mowa o mojej ukochanej połowie. Ta czekoladowa nagroda staje się jeszcze bardziej upragniona z racji kształtu.Motor-miłość Kamila,to dzięki niemu czuje się szczęśliwy, wolny, zrelaksowany.Na motorze jezdzi w czasie wolnym dla relaxu ale tkaże w pracy.Niestety, słodziak ma kontuzje i siedzi w domu na l4.Zerwane ścięgna w kolonie nie pozwalają mu na jazdę ale dzięki temu konkursowi może inaczej zakosztować tzw wiatru we włosach.Tym razem byłaby to podróż smakowa na tym czekoladowym sprzecie, prawie jak na trasie route66 🙂

  • Aleksandra

    Podarowałabym go nikomu innemu jak tylko mojemu Ukochanemu, który ubolewa nad tym, że nie ma prawa jazdy i przez najbliższy czas mieć nie będzie, więc zostaje mu tylko jeżdżenie rowerem, o motorze też kiedyś myślał, ale to też odległe plany, więc nieprędko poczuje ten zew szaleństwa na twarzy i wiatr we włosach, więc taka motocyklowa czekoladka mogłaby mu umilić chociaż skrawek czasu czekania do momentu kiedy w końcu będzie mógł pójść zrobić prawko na jeden albo drugi pojazd.

  • Paulina

    Ten niezwykły czekoladowy motocykl podarowałabym mojemu trzyletniemu synkowi. Jako wielki fan motocyklów byłby w siódmym niebie gdybym osłodziła mu bardziej jego miłość do tych pojazdów. Zawsze powtarza mi, że jak będzie dużym chłopcem to kupi całej naszej rodzinie po jednym motocyklu po to byśmy zawsze mogli trzymać się razem. Te mądre słowa mojego dziecka sprawiają, że to nie będzie tylko chwilowe zauroczenie ,, dwukołowcami” 🙂

  • iwonciaaa

    Krzysztof Habryń (mój ukochany chłopak)
    – dlatego, ze jest moim superbohaterem. Nosi parasol nad moją głową,
    gdy kapryśne chmury postanawiają zrobić nam prysznic, podtrzymuje
    piramidę zakupów, kiedy znowu w markecie nie zabraliśmy koszyka,
    podtrzymuje gdy chcę zawiązać buta na
    ulicy, żebym nie wyrżnęła głową w kałużę. Obiera mi pomidora za skórki,
    bo dba o mój chory żołądek i nie wrzeszczy jak w nocy zabieram całą
    kołdrę. Należy mu się taka czekoladowa przyjemność 🙂

  • Monika Krasuska

    Gdy tylko słychać jakiś motor, mój chłopak natychmiast się wyłącza z rozmowy a jego głowa odwraca się w stronę z której dochodzi odgłos silnika. Zawsze chciał mieć motor i dopóki nie kupi sobie własnego, niech umili mu czas oczekiwania ten czekoladowy- dlatego właśnie jemu bym go podarowała.

  • Justyna

    Dałabym go mojemu dziadkowi. Babcia pracująca w fabryce czekolady zmarła kilka lat temu i nie przynosi mu już takich wymyślnych smakołyków rodem z „Charlie i fabryka czekolady”, a pamiętam jak bardzo się z nich zawsze cieszył!

  • karolina

    Super! Dziękuję niezmiernie! I gratulacje dla pozostałych zwyciężczyń!

  • Kattttttt

    Dziękuję!! Dane właśnie podesłane 🙂